Szczepionka :)

Dan Brown w jednej ze swoich powieści pisze o samozagładzie, rzekomo jakoby ludzie mieli się przeludnić i w związku z tym jeden z jego, bohaterów postanowił ich za pomocą zmyślnego wirusa wysterylizować.

Inferno książka, a raczej sam autor moim zdaniem zdecydowanie przereklamowany. Fakt poczytne to jest, dobre i tyle, można połknąć, ale aż takiego szału nie ma, jakiego oczekiwałem. Film powinien być lepszy.

Tak naprawdę grozi nam znacznie coś gorszego i to już się dzieje, wzmianki o tym pojawiają się nawet w prasie pytanie, czy ludzkość się opamięta i ocaleje? 😉

.

DSCF2525

itd.

Ciekawe czy ja czytam?  NIE! Zamiast rozkoszować się słowem, piać z zachwytu nad wypocinami poetów, to grywam w jakieś popieprzone czołgi, słucham dzikiej muzyki, albo patrzę w te „głupie” komiksy. No dobra (od no nie powinno się zaczynać zdania, ale co mnie to obchodzi?  🙂 coś tam czytam, chociaż w 90% poezja jest nudna i niekomunikatywna jak przysłowiowe flaki z olejem.

Nawet Wiedźmin ma ją w dupie, jednak w jego przypadku to naturalne z założenia jest nieśmiertelny, to nic nie powinno mu grozić, chociaż kto wie…, ale pozostali z poza puli 1354? Co z nimi?

DSCF2529

.

Przepraszam za ten arogancki wpis, jednak tu chodzi o przyszłość ludzkości!

Jakieś pomysły?
Jakby co to ja szczepionkę mam – najlepszą na rynku 🙂

.

  • zdjęcia z Angora nr.7 i komiks Wiedźmin – mniejsze zło.

 

 

 

INWAZJA – ebook

INWAZJA – ebook

Mój drugi ebook już jest, tym razem to zwarta opowieść, komiks o prostej konstrukcji – coś jak Koziołek Matołek (rymowanka, obrazek, rymowanka, obrazek itd.) dotyczy poniekąd środowiska „literackiego” oczywiście występujący w nim superbohaterowie są mocno przerysowani, ale ich istnienie w realnym świecie jest prawdopodobne 😉

.

okładka

 

Przede wszystkim jest to pisane i ilustrowane tak, żeby nie nudziło, bo nudnych
a czasem przemądrzałych pozycji jest już wystarczająco dużo.
Założenie to akcja, humor,  relacje damsko – męskie i szczypta refleksji.
A jak wyszło? Czy się udało? Oceńcie sami 🙂

Sama książeczka jak i darmowy fragment do zassania TUTAJ

 

 

Końca świata nie było

Więc czekają mnie święta. Od dawna nie dogadujemy się z żoną, aktualnie chyba już sobie wszystko powiedzieliśmy i prawdopodobnie nic się nie da z tym zrobić. Trudno co ma być to będzie. Oczywiście chęci do pisania mi to nie podnosi, cóż, każdy ma swój krzyż.

Co do końca świata, jak już pisałem dawno temu, definitywnych końców świata można określić kilka, niestety wszystko jest dość odległe w czasie. Pod pojęciem koniec świata ja osobiście rozumiem kompletny rozpad cywilizacji.

Sporo czasu z Arszu spędziliśmy na rozważaniach o wojnie, starałem się go przekonać że za max 5 lat będzie koniec wszystkiego. Jako że jednak uważam że niespodzianki są ważniejsze uważam że za 3 lata ktoś coś zacznie.

Dlaczego?

Bo już tak było.  Czytaj dalej

Final Solution.

Kryzys wspomniany poprzednio może zakończyć się sytuacją podobną do tej jaka była w RP po II wojnie światowej. W wersji cięższej dojdzie do ekonomicznego przejmowania własności państw przez inne państwa / organizacje monetarne, coś na kształt rozbioru. W wersji idealnej całość zwieńczy Ostateczne Rozwiązanie.

Czytaj dalej

Kryzys.

Kryzys szaleje po świecie (mówienie że po Europie a dokładnie jej południowej części to taki eufemizm).  Chwilowo cała groza sytuacji skupia się na podawaniu informacji o tym, że spadają przychody przy jednoczesnym wzroście cen.

Co do spadku przychodów to niestety podawanie tego w ten właśnie sposób jest nadużyciem lub poważnym niedomówieniem, ludzie raczej mają kiepskie odniesienie do ekonomii. Przychody spadają nie na zasadzie że przychodzi pracodawca i mówi Ci :

„Panie Janku pan od pierwszego robisz za 1500 zł a nie 2000 albo idziesz pan w pizdu.” Czytaj dalej