Karaluszek

Późno bo późno ale jestem po obejrzeniu „Obcy : Przymierze”.

Film kontynuuje wątek z „Prometeusz’a”. Od strony technicznej film prezentuje się bardzo dobrze. No ale przy takich produkcjach nie spodziewałbym się tandety. Co zaś do treści to jak to mówią „co kto lubi”, ja prawdę powiedziawszy nie wiem czy lubię.

Czytaj dalej

Śliczna i Potwór – wrażenia

Tak się składa, że chodzę do kina na produkcje, które mogą oglądać młodociani. Innym razem wybieram seans stricte dla dorosłych. Oczywiście z jednych i drugich czerpię ogromną przyjemność. Najlepiej, żeby to było coś fajnego z dubbingiem i w miarę możliwości 3D. Udało się, wyszukałem dwa repertuary spełniające powyższe kryteria to Alicja po drugiej stronie lustra oraz Piękna i Besta, ostateczny wybór padł, na najbardziej dogodną godzinę, jak widać czasami tytuł filmu/bajki  bestialsko narzuca się sam 😉

Czytaj dalej

Kabaret – pierwsza liga :)

Jak można wyłuskać dowcip, podchwycić pewne zachowania, pokazuje nam mini serial polityczny Roberta Górskiego. Dawno nie oglądałem czegoś tak dobrego, gdzie z niecierpliwością czeka się na kolejną część. Śledzę Ucho Prezesa od samego początku, są odcinki kapitalne i trochę słabsze, jednak w każdym z nich, uważny widz, który chociaż trochę śledzi wydarzenia polityczne zobaczy komediowy sytuacyjny majstersztyk. Z kolei dla osób, które zupełnie są oderwane od jako takiej rzeczywistości również powinny czerpać przyjemność z oglądania, w końcu to nie bezludna wyspa.
Czytaj dalej

Wiosna :)

Kurczę już przecież wiosna! jak ten czas leci, pora roku, przy której wszystko rozkwita, nabiera życia, będzie coraz cieplej, już sama świadomość nadchodzących przyjemności sprawia, że nie istnieje coś takiego jak przesilenie wiosenne, a nawet jeśli to warto się gdzieś wybrać, chociażby tutaj, bo to miejsce wyjątkowe, od samego oglądania już się fajnie robi 🙂

 

.
.

RELAX – z cyklu rarytasy cz.1

Rozpoczynam nowy cykl. Będzie tutaj głównie o komiksach, ale nie tylko, czyli w sumie jak normalnie do tej pory bywało, jednak dopisek rarytasy będzie oznaczał, że to coś wyjątkowego, jakaś pierdołka, film, komiks, książka czasem inne sentymentalne retro, o szczególnej historii, dziwnych perypetiach, (ale niekoniecznie cenione  w szerszych kręgach. po prostu z jakichś względów dla mnie istotne, godne wzmianki.)



Czytaj dalej

Libido, łyk kultury.

Walentynki tuż, tuż. Wszystko, co z tym związane nabiera mocy, sam też musiałem nadrobić kulturalne zaległości i obejrzałem dopiero teraz 50 twarzy Greya, tak zgada się ten sprzed dwóch lat!. Słyszałem opinię, że tego nie da się skrytykować samo podjęcie takiej próby,  z automatu stawia nieprzychylną recenzję na straconej pozycji. Po prostu to marka sama w sobie kasowy światowy hit! koniec kropka. Tak że to, co ja sądzę o tej produkcji, nie ma większego znaczenia. Tym razem kij z dala od mrowiska, mojej opinii znać nie chcecie 🙂 Książkę sobie daruję, ale rozumiem, to może się podobać.
Czytaj dalej