WOT cz.17 ciepłe kluchy

Relacja z frontu 🙂

Czołg dziewiątej kategorii niszczyciel superciężki T95. Z amerykańskiej linii, z której kiedyś się śmiałem, grając jednym z jego poprzedników, że ta krowa, która nawet jak spada w przepaść to dzieje się to w zwolnionym tempie 🙂

Typowe ciepłe kluchy, tym czymś można tylko  schować się w krzakach albo gdzieś na górce i  tam zrobić sobie „manicure” napisać list do dziewczyny, albo zapalić papieroska. A koledzy w międzyczasie wykonają za ciebie brudną robotę, wykryją przeciwnika, wystawią go do ewentualnego strzału, albo zostawią cię na pastwę losu, ruszając szybko do boju. Manewrowanie taką maszyną wymaga anielskiej cierpliwości i chociaż ta pucha jest strasznie toporna, to ma swoje zalety. Dość mocne uderzenie, i solidny pancerz.

W pierwszej bitewce zdobyłem odznaczenie duży kaliber (wprowadzone od niedawna po jednej z aktualizacji). Nikt za bardzo nie chce mnie atakować, wszyscy są zajęci sobą, widocznie w tym przypadku i zestawieniu czołgów strzelanie do T95 to strata amunicji 😉

Druga bitwa to heroiczna porażka pokazuje jak w tego typu czołgach, jesteśmy zależni od innych, gdy zostaniemy sami na polu walki, z w miarę ogarniętymi przeciwnikami to nie pogramy. Mogłem doprowadzić do remisu, zawiodłem. Czułem na plecach oddech Glaciala 112, wiec ruszyłem do ataku na WT, przeliczyłem się :/

 

Reklamy

A jakie jest Twoje zdanie?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s