Fluktuacje mocy

 

Pierwszym moim zamiarem był brak zamiaru oglądania jakiegoś dodatku do Gwiezdnych Wojen. Zaznaczam że o filmie usłyszałem około trzy tygodnie temu. Nie widziałem żadnego trailera ani nie czytałem nic na jego temat. Dokładnie wczoraj rzutem na taśmę postanowiłem jednak iż na film z dzieckiem się jednak wybiorę.

Nie mam nic do Gwiezdnych Wojen, uważam że saga jest świetna i z przyjemnością się ją ogląda, nie jestem jednak żadnym fanatykiem ani też nie zdarzyło mi się przeczytać niczego z tego uniwersum. Dlatego film który nie jest kontynuacją zeszłorocznego Przebudzenia Mocy potraktowałem jako sposób na wyciągnięcie od nas kasy.

I powiem szczerze że nie żałuję. Ani tego że na film poszedłem, ani również tego że nic o filmie nie wiedziałem. Dzięki temu udało mi się przeżyć filmowe zaskoczenie roku.

Jako iż zapewne nikt pod tym względem mnie nie przypomina dlatego też napiszę kilka ogólnych rzeczy. Film jest bezpośrednim prequelem do Gwiezdne Wojny IV Nowa Nadzieja. Bezpośrednim gdyż filmy nieomal płynnie przechodzą w siebie. Historia opowiedziana jest bardzo przyjemnie. Nie jest jakoś niesamowicie skomplikowana ale nie jest to toż żadna popierdółka pokazana w dużym uproszczeniu. Mamy więc postacie które nie są stricte czarno-białe.

Oczywiście efekty są niesamowite. Spotkałem się z dwoma opiniami do których się odniosę. Pierwsza, że filmu jest słaby w 3D. Cóż, ja się nie mam do czego doczepić. Oglądało się go przyjemnie i tyle. Drugie zastrzeżenie adresowane było do wirtualnej postaci. Tak. Widać że jest to sztuczna postać. Nie jest to  coś co bije po oczach, po prostu postać ta budzi jakiś wewnętrzny niepokój, muszę jednak zaznaczyć że wpisuje się w scenariusz bardzo dobrze.

Z swojej strony film polecam 🙂

P.S. Minimalny spoiler możliwy

Ktoś kiedyś powiedział że wszystko już było i skazani jesteśmy na ciągłe powtarzanie tego samego.

Co przychodzi mi do głowy gdy widzę Łotra 1?

Widzę „Ostatni lot Ozyrysa” który był bezpośrednim prequelem do Matrix: Reaktywacja. Zgodność niemal idealna.

Reklamy

2 thoughts on “Fluktuacje mocy

  1. U mnie będzie jak w przypadku przebudzenia mocy, pójdę z opóźnieniem, i mnie za bardzo przekonywać nie trzeba, nawet gdybyś tu stękał na ten film to i tak będzie się podobał – z przyzwyczajenia 🙂

    Animatrix fajnie że nawiązałeś, kolejny raz z przyjemnością obejrzałem ten „taniec” 🙂

  2. Wczoraj film zaliczyłem z wielką przyjemnością, gdybyś nie wspomniał o Matriksie, to bym nie skojarzył (jak to dawno było;), ale faktycznie coś w tym jest. Co do efektów 3D ja też zastrzeżeń nie mam, ale gdyby te lepsze efekty miały być robione „na siłę” to mogłoby to się źle skończyć kosztem innych efektów, albo fabuły. Całość super, i można go obejrzeć jako osobna ujmująca opowieść, pojedynczy film – takie info dla osób zupełnie nieznających uniwersum GW. A jak się spodoba to potem zachłysnąć się resztą 😉

A jakie jest Twoje zdanie?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s