Deser :)

Ostatnio na blogu zrobiło się kulinarnie, to pociągniemy jeszcze ten temat. Robi się coraz cieplej, lato na horyzoncie 🙂 W związku z tym potrzeba też trochę pozytywnych „infantylnych” wpisów,  zwłaszcza po ostatnich cięższych, czołgowych walkach, komiksowych treściach, których się naczytałem, różnorakich kulinarnych i muzycznych przebojach spod cięższej nuty, oraz kina akcji, czas na coś lżejszego.

Jestem skłonny puścić sobie w nawet w tle… uwaga, uwaga! Disco Polo! :), ale max jeden dwa kawałki. Do tego lekki deser zamiast lodów, w sam raz na duszny parno – tropikalny dzień. Niech się dzieje, niech jest zwiewnie, smacznie i ciut erotycznie 😉

 

deser

.

PRZEPIS

ma być lekko są pomysły
banany truskawki kiście
owoce budzące zmysły
jakie sami sobie dopiszcie

ma być słodko i krzepiąco
deserki różnej karnacji
bita śmietana na stojąco
i szczypta improwizacji

ma być prosto w salaterce
w środku coś tam się ukrywa
jest w tym urok jest tam serce
które w Tobie się rozpływa

mniam mniam. 😉

 

 

 

 

 

Reklamy

2 thoughts on “Deser :)

  1. Lubię takie kolorowe pyszności 😀 Ale śmietanka z gotowca to potwarz wymierzona w kubeczki smakowe. Tylko własnoręcznie ubijana 😉

  2. Własnoręcznie pęsetą w tulejce ze złotka, z precyzja zegarmistrza przez szkło powiększające rzeźbiłem wzorek, aby potem przez nią wypuścić piankę, która wygląda jak czupryna 😉

    Tak to był gotowiec, czasem się sprawdza lepiej niż ubijany 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.