♥ Walentynki ♥

Tradycyjnie jak co roku powinny być jakieś miłosne piosenki, może wieczorem jak się zmobilizuję, co toś wybiorę. Tym razem nietypowo, film pokazujący jak wygląda zakochanie, miłość od strony naukowej. Wiem, może to mało romantyczne, ale też ciekawe, bo przecież temat wyjątkowy i na pewno nie do końca wyczerpany. Zdefiniować miłość nigdy do końca się nie uda, i dobrze🙂 dlatego lepiej traktować to jako fajną ciekawostkę, małe uzupełnienie tego całego fascynującego uniwersum.

.

.

Na marginesie są podobno ludzie, którzy nigdy się nie zakochali, a bardzo by chcieli, ale jakoś nie mogą, lub wręcz przeciwnie bronią się przed tym celowo, i nie doznają tego uczucia, a z drugiej strony inni poddają się mu aż zanadto, kończąc nieraz z flaszką w rowie. Z dwojga złego chyba lepsze to drugie, niż taka jałowa, bezpłciowa wegetacja😉 w końcu życie ciekawsze, a i tak po wszystkich zostanie tylko kosmiczny pył. Oczywiście najlepiej by było zachować jakąś zdrową równowagę, ale gdyby to było takie proste…, to świat wyglądałby zupełnie inaczej, może i mniej kolorowo – nudniej.

Ciekawe jest to jak ludzki organizm, sam sobie wytwarza „narkotyki”, w końcu normalnie w naturze jakby i od Boga też mak rośnie (ja pamiętam, te ładne czerwone widoki) czy marihuana, dlaczego to zlikwidowano i poddano kontroli? Zagalopowałem się… to już temat na zupełnie inny post.

.

poppy-641423_1920

 

 

2 thoughts on “♥ Walentynki ♥

  1. Straszne.

    Straszniejsze by było gdybym tak uczciwie od siebie napisał to i owo🙂

    Ale to może kiedyś. Na razie sam ogarnąć siebie muszę.

    Generalnie cały film odnosi się do, nazwijmy to tak, średniej populacyjnej. Ja jestem marginesem marginesu. Zresztą kwestie biochemiczne i inne mam przerobione, wniosków sensownych brak ale coś na rzeczy jest.

    A poza tym punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla Ciebie średnia jest normą dla mnie wszyscy jesteście popieprzeni🙂

  2. Co do kwestii naukowej (wiem wiem to już stary wpis ale jakoś tak mnie naszedło). Niby wszyscy wszystko już wiedzą. Każda rzecz została zmierzona, zważona, opisana ale jakoś wniosków nie można się doczekać końcowych. Nie abym nagle stał się wrogiem nauki, skądże. Ale pokładanie przesadnej wiary w być może błędnych wypocinach jest nierozróżnialne dla mnie od teologicznych dogmatów. Mimo iż na niektóre tematy, w szczególności poświęcone mózgowi, uczuciom, psychologii, psychiatrii ale i co ciekawe astrofizyce powstało od groma prac wszelakich to tak naprawdę jest to w dużej mierze szarlataneria.

    A co do miłości. Można się nie chcieć w kimś zakochać, można chcieć się zakochać w kimś desperacko, a amor i tak zrobi co zechce. Nie ma na to zasady. Zresztą samo zakochanie nie jest konieczne do miłości. To całkiem różne stany i mówię to z własnego doświadczenia. Nauka może i wie co się dzieje z nami gdy się zakochujemy ale dopóki nie wie dlaczego niech siedzi cichutko🙂

    A jako pointa :

A jakie jest Twoje zdanie?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s