WOT cz.4, zasady

Pora na omówienie zasad gry i trochę taktyki🙂

tanks

Gra dobiera 14 wirtualnych graczy (po 7 w każdej drużynie), ale wg. pewnych kryteriów, jednym z najważniejszych jest poziom pojazdów, ich typ oraz dostępności graczy w danym momencie podczas losowania. Ja posiadam najwięcej czołgów VIII poziomu, więc istnieje możliwość, że znajdę się w przedziale od VI-X. Oto proste przykłady rozdań:

A – (VIII,VII,VII,VII,VI,VI,VI) , (VIII,VIII,VIII,VII,VII,VI,VI)
B – (IX,IX,IX,VIII,VIII,VIII,VIII) , (VIII,VIII,VIII,VIII,VIII,VII,VII)
C – (X,X,X,X.IX,IX,VIII) , (X,X,IX,IX,IX,VIII,VIII)

Na czerwono zaznaczyłem mój czołg, jak widać to, do jakiego koszyka zostaniemy wrzuceni, ma znaczenie. Co z tym zrobić? Jakie obowiązki i plan strategii obrać?

Wariant A,powinienem przejąć inicjatywę, poprowadzić drużynę, zdecydować czy gramy ofensywnie, czy defensywnie, gdzie uderzamy. Przed rozpoczęciem bitwy mamy troszkę czasu, na rozwinięcie klawiatury i wpisaniu krótkich komend. Najczęściej to group please, left,right, hill, itd. Wszystkie informacje pojawiają się u góry, często też zabawne lub złośliwe. Osobiście unikam wiadomości tekstowych i wolę krótkie nawoływania – gotowce dostępne w panelu na dole ekrany po prawej stronie.

komendy2

przeładowanie, do ataku ,pomoc, przejąć/bronić bazę, zaprzeczam, potwierdzam

Oczywiście czy ktoś się do tego stosuje to już indywidualna sprawa każdego gracza, sam należę do niepokornych i często zlewam odgórnie narzucony plan działania, zwłaszcza jak wydaje mi się mało rozsądny. Wspieram grupę inaczej, lubię eksperymentować, grać ofensywnie, zajeżdżać z flanki podążać własnymi szlakami, taktykę dobieram w zależności od rodzaju czołgu wylosowanej mapy i morale😉

Krótka analiza takiej bitwy, tutaj akurat jadę japońskim CHI-TO kat VI, jeden z graczy nawet pyta jaki plan? A ja nawołuję o wsparcie, SOS i do ataku, rozglądam się są potwierdzenia jadą za mną, bitwa jest ciekawa (bo, wyjaśnia funkcję bazy, o czym poniżej), że przeciwnik na zakończenie stara się grać na remis, schował się, a czas potyczki ucieka, dlatego przejmuję bazę i w ten sposób próbuję go wywabić. Chciał pod koniec naliczania zielonego paska mnie trafić i znów zyskać cenne sekundy – spóźnił się.

.

Wariant B to najczęściej spotykane losowania, system jednak dąży do jak najsprawiedliwszego poddziału, jeśli w ogóle o czymś takim można powiedzieć, bo rozkład czołgów i szybka analiza przed potyczką też potrafi nieźle namieszać. Wojna to nie szachy , gdzie na starcie dysponujemy siłami 1:1. Nawet te same pojazdy potrafią się znacząco różnić – modułami (a co za tym idzie siłą ognia, szybkością, pancerzem) amunicją, ulepszeniami. Mnogość parametrów na ostateczny wynik jest naprawdę spora, Sprawiedliwości nie ma na tym świecie nawet w grach, a „Życie to nie je bajka to je kurde bitwa!” 🙂  AT7 do boju!

.

Wariant C jak wpadniemy do takiego piekła, to pozostają krzaki i trzepanie gąsienicami ze strachu albo uruchomienie superbohaterskiego czynnika ludzkiego. Uszkodzić czołg o dwie kategorie wyżej to problem, a nawet po trafieniu w czuły punkt, wróg się tylko podrapie jak po ukąszeniu komara. Na nas wystarczy 2 lub 3 dobre strzały i może pozbierać zabawki. Dlatego w tym wariancie trzeba grać zupełnie inaczej niż w A i B. Lubię niestandardowe rozdania a najlepiej, gdy przeciwnik w związku z tym, że jestem najsłabszy, mnie trochę lekceważy (większe czołgi są bardziej zajęte sobą). Z bycia na straconej pozycji też trzeba wyciągać plusy, bywa ciekawie😉

.

Jak można łatwo wywnioskować, aby wygrywać jak najwięcej bitew, najlepiej mieć czołgi X kategorii wtedy zawsze gramy z równymi sobie lub słabszymi. Dodatkowo dobrze dobrać kogoś w miarę rozgarniętego, na kim można polegać do plutonu, istnieje taka możliwość – co dwie lufy to nie jedna, o tym na razie pisał nie będę. Dziesiątki mają jednak ten minus, że pozbawiają się pewnej puli medalowej, o zdobyczach chwały będzie innym razem – temat rzeka.

Na każdym polu bitwy jest Baza to takie kółko z chorągiewką, gdy tam wjedziemy, odliczany jest czas, po osiągnięciu wartości 100 drużyna wygrywa bez względu na to, co się dzieje na polu walki.

Baza jest potrzebna, urozmaica dodatkowo rozgrywkę, wywiera presję na wroga. Powoduje roszady i potrafi nieźle namieszać, rozproszyć toczącą się bitwę. Jeśli stoimy w bazie, musimy uniknąć skutecznego trafienia (rykoszet się nie liczy). Jak oberwiemy czas odliczania się resetuje. Dzięki bazie unika się też głupich sytuacji uciekających czołgów i grania na remis. Pomysłowość grania na chorągiewkę jest tak duża, że musiałbym pisać osobny post, a miało być przecież krótko🙂

TIGER2, typowe wykorzystanie bazy i zagranie taktyczne, przechylanie szali na naszą stronę, plansza ciasna dużo zabudowań. Przeciwnik zaczął dobrze, jedzie mocną zorganizowaną grupą, mój czołg ciężki – powolny, wieża obraca się pomału, ale mam dobry pancerz i siłę ognia. Rezygnuję z dołączenia do bitwy, zanim dojadę, a nawet to w tych zakamarkach hieny mnie rozszarpią. To dlaczego ich nie zmusić do ataku na mnie? Wykorzystuję świetną pozycję bazy na otwartym polu. Mam się gdzie ukryć i tym zagraniem wywieram presję psychologiczną. Czas zaczyna działać na naszą korzyść. Już widzę u nich te komunikaty i panikę BRONIĆ BAZY! Ze dwa średnie czołgi powinny na mnie ruszyć ich, grupa się rozbije, myślę sobie, z flanki mnie nie zaskoczą, bo wszyscy w kociole na wprost, jestem gotowy na bezpośrednią konfrontację kici kici chodźcie na tygryska!🙂 W te kilkanaście sekund  dłuży się jak diabli, zachować spokój i obrać  właściwą pozycję do strzału i obrony na ewentualny rykoszet, mam najmocniejszy czołg więc „najbardziej” odpowiadam za wynik bitwy.

W trakcie jazdy czołgami można zauważyć nad czołgiem zapalająca się żaróweczkę i słychać buczek bzzz. To oznacza, iż wrogi czołg nas wykrył, wtedy jesteśmy widoczni dla wszystkich 7 przeciwników, (komunikacja przez radio), do czasu aż znowu się zamaskujemy. Cała sztuka też polega na tym, żeby nie zostać wykrytym jednocześnie widząc obce czołgi i strzelać. Obrywający w tym przypadku widzi tylko kierunek, z którego pada ostrzał nic poza tym.

* zdaję sobie sprawę, że o wieku sprawach jeszcze nie nadmieniłem albo zapomniałem, jednak mam nadzieję, że filmiki stały się bardziej zrozumiałe, lepszej jakości nagrań już nie będzie, trochę mi zarywa, video mocno obciąża procka, przez co też się źle prowadzi pojazd –  a to świetna dynamiczna gra,chociaż powinienem naparzać w jakieś samoloty, bo służyłem we WLOP. Na dziś wystarczy arszu odmeldowuje się😉 aha gra okresowo się aktualizuje i wprowadza nowe funkcje jedną z ważniejszych jest mechanika strzału. Aktualizacja była dzisiaj.

mechanika1

mechanika2

mechanika3

 

 

2 thoughts on “WOT cz.4, zasady

  1. Pingback: WOT cz.9, żeńska szkoła | Niecodziennik

  2. Pingback: WOT cz.11 Dominacja | Niecodziennik

A jakie jest Twoje zdanie?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s