Prawda nas wyzwoli :)

 

Dziś trochę będzie o pijanych kierowcach ale nie tylko, zrezygnowałem tym razem z wyszukiwania stosownych fotek aby ubarwić post🙂

Co tak naprawdę powoduje wypadki, jakie i ile jest okoliczności ich powstawania i czy jest to warte całego szumu medialnego, zajmowania przestrzeni informacyjnej którą można by wykorzystać inaczej.

Oprócz czynników typu, dziury w drogach, piesi, drzewa, złe oznaczenia lub ich brak, jakość i stan techniczny samochodów, pogody, i mnóstwa innych losowych zdarzeń są jeszcze bardziej związane z nami – kierowcami.

Grupa pierwsza to nie wyspani kierowcy, otóż podobno przetestowano i udowodniono że człowiek po ok 18h bez snu ma reakcje takie jakby miał 0,5 promila we krwi a po24h bez snu to odpowiednio 1 promil, czym dalej i więcej tym gorzej wiadomo jak z piciem. Jest to grupa niemierzalna czyli trudno to kontrolować i huczeć o tym w mediach . Mało tego często nie mamy wpływu na naszą senność, powiedzmy że dzieci płaczą albo jesteśmy na dyskotece kierowcami czy chociażby praca, no jak tu przed pierwszą nocką tak na zawołanie na zapas się wyspać (wiem to z autopsji🙂 a więc służby mundurowe, policja, pogotowie, straż,piekarze, pracownicy innych zakładów produkcyjnych itd. zaliczam do tej grupy. Ale jeśli mamy możliwość wysypiania się a świadomie tego nie robimy to uznałbym to za nieodpowiedzialne zachowanie jak w przypadku pijaka.

Grupa druga to używki, narkotyki oraz ludzie zażywający różnego rodzaju leki którzy nawet sobie z tergo sprawy nie zdają że stanowią zagrożenie bo, albo nie czytają ulotek albo po prostu muszą jeździć a leki piją przewlekle. Niektóre środki farmakologiczne mają na tyle negatywny wpływ na prowadzenie pojazdu czy obsługę maszyn, że można porównać to z wódzią, z kolei w jaki to sposób kontrolować? co do narkotyków robi się testy ale raczej propagandowo dlatego to też jest grupa niemierzalna lub trudna do wychwycenia. Przy lekach trzeba by było chyba podczas kontroli sprawdzać status kierowcy w bazie służby zdrowia czy aby nie jest chory co zażywa i czy może po tym prowadzić, no absurd! To co może lekarze na drogi?🙂 raczej to jest nie do ogarnięcia. Choroba nie wybiera jednak powinno się odwołać do rozsądku i wtedy korzystać z taksówki, komunikacji miejskiej, tudzież usług sąsiada, pytanie kto tak robi? Mało tego zazwyczaj ludzie na własną prośbę są chorzy (chodzi się z dekolcikami, bez czapki w mróz, z koszulą na tyłku, śniadania nie zje itd. osłabia organizm🙂 potem nie chcą L4 bo, wiadomo boją się o pracę, nawet sami się leczą, piją jakieś medykamenty, antybiotyki z poprzednich kuracji, lub w ogóle się nie leczą a przeziębienie, gorączka , ból głowy również powodują dekoncentrację dlatego tą grupę podciągam również pod zachowania typu pijackie wybryki.

Trzecia grupa to ludzie o słabych predyspozycjach manualnych, starsi, czy po prostu kierowcy beztalencia, którzy jeżdżą niejednokrotnie gorzej niż osoby w granicach powiedzmy 0,5 promila, nie wnikam w to czy są lepsi od tych po piwie czy gorsi od tych niewyspanych, po prostu są i jeżdżą tutaj trudno szukać winy w ich zachowaniu. Ot czysty fakt i tyle.

Następni już czwarta grupa to krótka piłka – prędkość. Da się to wychwycić i robi aż z nadgorliwością, Tu jest ok każdy wie o co chodzi, mówi się o tym i słusznie, jest problem, są wypadki. Doliczam tu innych oszołomów łamiących wszelakie przepisy z konieczności czy nie ale generujących wypadki i zagrożenia na drodze.

I w końcu piąta grupa pijani ale tylko w tym przypadku (jak przy prędkości) można to skutecznie mierzyć i wyłapać, stąd taka nachalna nagonka akurat tylko na tych kierowców, i słusznie tyle że ja uważam iż dopuszczalne powinno być co najmniej 0,5 promila bo potem zwykli odpowiedzialni ludzie cierpią, ci którzy wypiją sobie lampkę wina do obiadu, albo zjedzą batonika, połkną syrop, wypłuczą usta listerine (wskaże 0,6 przez pół godziny) a pijak i tak bez względu na kary, zakazy zdobędzie trunek i będzie jeździł napruty, nawet bez prawka aż się coś nie stanie i go przymkną.

Generalnie alkohol to bardzo pożyteczna substancja o wielu zastosowaniach od laboratoryjnych, przez właściwości zdrowotne, po kuchnię, medycynę, na zwykłym spożyciu kończąc. Można się tylko w czółko postukać jak słyszy się zwolenników prohibicji. To jest tylko i wyłącznie kwestia odpowiedzialności jak w powyższych wszystkich opisanych przypadkach. Wymyślanie kolejnych nakazów i zakazów to głupota prowadząca do znikąd. Zresztą czegokolwiek by się nie chwycić to pójście zasadami ograniczajmy i dobijajmy wszystkich za wybryki nielicznych kończy się katastrofalnie, takie działania powodują jeszcze większe spustoszenia i niestety czasami mają miejsce. Nie tędy droga.

Teraz krótko statystki i o których przeczytałem akurat na blogu tutaj

 

czytam min.

„Jako jedna z najczęstszych przyczyny wypadków drogowych w statystykach figuruje prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Uczestnicy ruchu znajdujący się pod wpływem alkoholu byli w 2012 roku sprawcami 4467 wypadków (12,1% wszystkich wypadków drogowych w Polsce), w wyniku których śmierć poniosło 584 osób.”

To jedna z najczęstszych przyczyn bo po prostu mierzalna i odnotowana, Co z pozostałymi wypadkami kto lub co generuję resztę myślę że poniekąd można to po porcjować na inne grupy.

Powiedzenie Piłeś nie jedź! trzeba rozszerzyć bo, widać że tolerancja społeczna na niebezpieczne zachowania jest wybiórcza.

Kierowco, piłeś alkohol, jesteś chory lub nie wyspany a może zażywałeś leki, zastanów się czy możesz jechać!

Natomiast granie polityków na tragediach, licytacje w karach, zbijanie elektoratu i zajmowanie się głupotami uważam za niesmaczne.

 

 

8 thoughts on “Prawda nas wyzwoli :)

  1. Panie kolego.

    Ja tu liczyłem na to że będziemy pijanych ćwiartować solić i przypalać a pan mnie takimi tu opowiastkami uśpić próbuje🙂

    Ale na poważnie.

    Wyciąć można dowolną informację z kontekstu i ją zmitologizować jak to stało się powyżej.

    Misiu kochany ja też lubię p. Gwiazdowskiego ale 12,1% jako główna przyczyna? Ehh.

    Konkrety. Raport policji 2012 [LINK]

    Liczba wypadków : 30165

    Dwie główne przyczyny to :

    – Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu : 28,3%
    – Nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu : 26,2%

    Oczywiście przyczyn jest wiele. Co ważne nie ma wśród nich osobnej kategorii „pijani”. Jako główną przyczynę wypadków NIK [LINK] podaje zły stan dróg z czym policja się w sumie zgadza.

    Rozpatrując grupy podane w poście.

    Grupa 1 : Zmęczenie / Zaśnięcie – 510 wypadków.

    Grupa 2 : Narkotyki podciągnięto bodajże pod alkohol. Zresztą sama policja traktuje to jeszcze dosyć egzotycznie. Co do leków no to misiu tu każdy odpowiada za siebie. I taki mały offtop😀 Pierwsze co usłyszałem jak wróciłem do pracy to o pewnym panu który z gorączką chodził bez czapki😛 Hmmmm. Strasznie tą grupę skomplikowałeś i namieszałeś.

    Grupa 3 : Wiesz jeśli ktoś już miał słabe predyspozycje (chociaż głównie idzie o zdrowie) to powinien mieć prawo jazdy terminowe. A od opinii o tym czy może czy nie może dalej jeździć jest lekarz. No ale to polska, lekarz biedny głodem przymiera więc puści każdego coby ino kaska leciała.

    Grupa 4 : Pacjenci ciężcy do leczenia. Kompleks małego wacka rekompensują sobie dużą ilością koników które trza potem jakoś wykorzystać. „50? Moja babcia szybciej biega„. Jedynym skutecznym środkiem wydaje się przeniesienie systemu penalizacji z Norwegii na nasze podwórko. Proszę poczytać. [LINK] Potwierdziłem zgodność u kuzyna mieszkającego tam na stałe.

    Grupa 5 : Cóż. Uważam że po alkoholu nie powinno się jeździć. Wiem że potrafisz wyciągnąć :życiowe” przykłady takiej konieczności ale sorry. Co da podniesienie limitu? Po prostu polaki wyjadą na drogi bardziej najebani „bo mogę jeszcze se golnąć bo limit podnieśli”. Dorośnij. Zbiorowa odpowiedzialność jakiejś grupy to norma a nie jak zawsze mówisz wrzucanie do jednego wora. Tak już po prostu jest. I uwierz mi gdyby złapanie po pijaku oznaczało przepadek pojazdu szybko byśmy się oduczyli takich idei.

    Poza tym ciekawi mnie takie coś. Jaka jest różnica pomiędzy gościem który wypił 2 piwa i ma 0,5 promila a gościem któremu z 3 promili na to 0,5 spadło.

  2. W gazecie jeszcze inne wnioski ciekawe czytałem rozbieżne z tym na co powołał się P.G. i co linkujesz mi Ty. np. że

    „9 % wszystkich sprawców drogowych to osoby będące pod wpływem alkoholu, w tym rowerzyści i piesi” wnioski min. takie że na tle europy wypadamy bardzo dobrze itd.

    Tak że ze statystykami to dajmy już sobie spokój, Nie mam zamiaru już się w to zagłębiać bo, chociaż na razie nadmiar czasu mam to wolę co innego robić a gazetkami standardowo się powymieniamy jak wrócę do pracy

    A ten Pan bez czapki, to się nie dziw postąpił bardzo rozsądnie, pomyśl tylko jeśli chodził z gorączka bez czapki to logiczne że miał do tego powody było mu ciepło, wcześniej czapkę ubierał, a jakbyś nie wiedział to udzielę ci darmowej porady – przegrzanie jest gorsze od przeziębienia, poza tym to wirusy a nie przeziębienie, podczas gorączki chodzenie w czapce mogło spowodować samozapłon a nawet eksplozję🙂 w takim miejscu jak praca to już katastrofa na skalę globalną, no ale do tego trzeba mieć odpowiedzialną wyobraźnię, widocznie ty być na to nie wpadł i stanowił zagrożenie miejscu tego pana😀

    We wszystkim i tak chodzi o zasłonę dymną, przykrywka na prawdziwe problemy, ewentualnie o lobby czyli alkomaty w samochodach już będzie zbyt na kilka milionów sztuk.

    Mam dziś akurat pod temat dylemat zjadłem właśnie z choinki malagę a tu na złotku skład – spirytus dupa blada zapomniałem se a do apteki muszę podjechać co robić!? co robić!? help!🙂

  3. Umieraj jak żeś bez czapeczki chodził w mróz😛 A gorączka też ma swoje znaczenie medyczne i dopóki nie zagraża życiu bym z nią za wszelka cenę nie walczył🙂

  4. te tragedie spadły Ryżemu jak prezent pod choinkę bo trzeba odwrócić uwagę tłumu od OFE

    moje zdanie jest od dawna znane – spowodowałeś śmierć kogoś jadąc po pijaku – powinna cie czekać publiczna egzekucja, skoro kara śmierci zabroniona – a może i nawet lepiej – dożywocie i nakaz pracy w więzieniu (roboty) na rzecz rodziny zabitego

    za złapanie po pijaku za kółkiem, powiedzmy od tego 0,5 promila wzwyż – by uniknąć karania tych co syrop wypili – kara bezwzględnego więzienia bez zawiasów, ze 3 miesiące minimum z nakazem pracy – a jak pracować się nie chce – karcer, chleb, woda, izolacja

    zamordyzm, bezwzględność, zero tolerancji

  5. Tombula w mróz??? za oknem od listopada słońce i pąki🙂

    ale masz rację, idiotyczne zakazy i przepisy mogą zabić🙂

    R-O ja się akurat poza drobnymi wyjątkami z Tobą, z tym co tu napisałeś zgadzam,
    i pijaków za kółkiem w żaden sposób nie chcę usprawiedliwiać, ani tolerować mam do nich bardzo podobny stosunek jak Wy ale odnoszę czasami wrzenie że chce mi się przypiąć łatę iż ich usprawiedliwiam, mnie bardziej chodzi o pewne fakty.

  6. Usprawiedliwiasz, usprawiedliwiasz. Pewnie coś na sumieniu leży🙂 Mróz nie mróz gorączkę chowamy pod czapką.

  7. Temat nie do wyczerpania, zwłaszcza dla mediów i polityków. A naprawdę nie wynagający tęgich głów. Cóż poradzimy?

Możliwość komentowania jest wyłączona.