Twardo stąpam po ziemi – czyli trochę filozoficznie o blogu i nie tylko

Witam

Tak się jakoś składa że blog podumiera jak już nie umarł. I zastanawiam się czy w ogóle jeszcze coś tutaj pisać, czy istnieje taka potrzeba ze strony czytelników (kilku byłych ale stałych)  być może nowych. Można by pisać lub jak kto woli ściemniać o czymkolwiek tylko czy aby to ma sens? Tomek blogowo już zapewne się na mnie obraził🙂 żyje teraz w świecie majkraftowym z nieudolną próbą wciągnięcia mnie w ten „CUBE”. Ja jednak bronię się dzielnie. Gdybym chciał to mógłbym skrobać o czymkolwiek, o kosmitach lub komiksach które ostatnio przeczytałem zakupiłem o ciekawych ludziach których poznałem, o zakupach mniej i bardziej udanych, o sprzęcie i subiektywnych testach, i wielu innych ciekawych dla mnie rzeczach.

Z obserwacji sieci dochodzę do wniosku że takie opowieści się przyjmują. W myśl zasady:

 

Każda napisana zmora

Ma swego adoratora

 

 

Dlatego dzisiaj będę stał twardo na ziemi. Napisze o filcowych wkładkach do obuwia. Testuję i używam tego czegoś już od ponad kilku sezonów. Pojawiają się coraz lepsze modele (jeszcze nie klimatyzowane – kwestia czasu🙂

 

filc

 

 

Obuwie zwłaszcza wysłużone rozchodzone skórzane, również nowe (też używam) warto w coś takiego zaopatrzyć, naprawdę działa a niewiele kosztuje średnio od 3 do 6zł. But staje się jakby bardziej odświeżony, nabiera wrażenia sprężystości i co najważniejsze jest zdecydowanie cieplejszy. Dziś właśnie na targu kupiłem 3 pary w tym dwie tych bardziej wypaśnych (filc, pianka, folia aluminiowa) za 13zł. Stosuję takie wkładki nawet w butach roboczych. Dodatkowo są modele do przycinania dla niestandardowych rozmiarów – chociażby dla dzieci.

Wymienne wkładki za cenę jednego dobrego piwa się sprawdzają.

 

 

6 thoughts on “Twardo stąpam po ziemi – czyli trochę filozoficznie o blogu i nie tylko

  1. moje zdanie jest takie, że zapraszam Was do pogadania u mnie,
    dalej nie kumam czego zniknęliście z moich blogów – jedni z najfajniejszych ludzi do pogadania😛
    Tombula coś pisał, że mu nie bardzo u mnie (??? ale o co kaman nie wiem) a ty też hydrozagadka – nudno mi bez was – zapraszam

  2. cześć tu hydrozagadka🙂

    Ja ostatnio oddaję się innym przyjemnością jak bycie online, czytam zaległe pozycje, gram w zapomniane gierki, dobra pogoda jesienna też się przeciągnęła to i na działce trochę przedłużyłem sezon. Teraz już wiadomo plucha.

    A Ty gdzie w końcu piszesz bloga głównego? bo, zauważyłem że na blogspot nadal są wpisy a miałeś się chyba przenosić i na wordpress`a tu i tu są świeże posty na dodatek nie koniecznie się dublują. To który w końcu ten priorytetowy?
    🙂

  3. Właśnie zaglądałem na twoje blogi i pomału załapałem co gdzie masz.
    Głównie na blogspocie doczytałem🙂

    Po pierwsze odpisze i tu i tam jak się uda, nie mogę napisać komentarza jak kiedyś czyli z odnośnikiem wordpress`owym? muszę i mogę tylko przez logowanie google. Innej opccji nie ma.

    Po drugie jak dobrze rozumiem info.pl to teraz Twój główny blog o oszczędzaniu (bardziej profesjonalny odsiany od „spontaniczności”), a biz.pl to taki bardziej luzacki. Z kolei blogspot – kiedyś podstawowy – linkowany tutaj u nas nadal to już się będzie kończył, zostaną same stare wpisy.

    Po trzecie są inne czyli dla faceta, firma, zakupy itd.

    Wiesz co powiem Ci szczerze jak ja to widzę – tak ci to powiem jakbyśmy siedzieli przy piwku w cztery oczy🙂 moim zdaniem trochę przekombinowowujesz kto się w tym połapie? Porozdzielałeś na poszczególne sektory dyskutantów być może zdobyłeś kolejne rzesze czytelników ale bardziej nastawionych na konkretny temat – profilowanych. Tylko że (nie wiem bo dawno mnie u Ciebie nie było) czy ci sami ludzie teraz ze sobą rozmawiają i zaglądają na wszystkie Twoje blogi – podblogi? Czy aby nie narobiłeś za dużo azylów?

    Ja wolałem jak w jednym miejscu miałeś powiedzmy wszystko, ten Twój misz-masz mi się podobał dla mnie wystarczyło jak 2,4 wpisy w tygodniu mnie zainteresowały, pod którymi zabierałem głos a piszesz przecież codziennie a nawet więcej🙂 Jak byłeś bardziej takim spontanem, czasami prowokatorem z pazurem o czym sam wspominasz:

    „Brakuje mi, z drugiej strony, pisania o pierdołach, wielu spontanicznych i nieprzemyślanych wpisów, takiego rasowego blogowania w oryginalnym znaczeniu tego słowa.”

    Inne wpisy (nie wszystkie ale jednak, bardzo ciekawe skądinąd) oczywiście też czytywałem z komentarzami, jeden prosty odnośnik do bloga to mnie jako czytelnika satysfakcjonowało.

    A teraz nie wiem gdzie ja mam zaglądać w które miejsce, gdzie jest akurat ciekawie, ciągłe linkowanie że tu jest o tym tam o tym, skakanie mnie to za bardzo delikatnie mówiąc nie odpowiada.

    Oczywiście to jest tylko i wyłącznie moje zdanie dlatego jak coś to wybiorę sobie jakieś ostateczne miejsce u Ciebie i będę czytał, może ten biz🙂

    pozdrawiam
    arszu

  4. odpowiedziałem Ci na starym RO

    myślę, że dobrze mnie zrozumiałeś, z tym że pozostały tylko 3 adresy – 2 główne blogi – resztę wygaszam, a jeśli pojawia się coś nowego to są raporty z przenosin i zajawki nowych artykułów, info dla blogspotowiczów

    1. http://DlaFaceta.biz robione przy poparciu kolegów z lokalnego klubu

    2. http://oszczedzanie.info.pl oraz jego miniblog, coś a’la stare Racjonalne Oszczędzanie, czyli http://oszczedzanie.biz

    to wszystko, reszta to archiwum i nic więcej, nowych rewelacji tam nie będzie, z Blogspota wychodzę

    są do tego dwa profile FB

    https://www.facebook.com/RacjonalneOszczedzanie

    https://www.facebook.com/DlaFaceta.biz

  5. OK,

    musiałem twój pierwszy komentarz wyciągnąć z oczekujących pewno dlatego że podawałeś linki to do akceptacji poszedł🙂

    odnośnik zaktualizowałem ostatecznie na ten oszczędzanie.biz, będę tam zaglądał zobaczę o czym piszesz i jak to się rozwija.

    hey!🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.