Busiarze vs Kolejarze

Nie tak dawno temu w radio była heca na temat tego iż biedni kolejarze oczekują jakiegoś odgórnego ograniczenia busów bo nie wyrabiają. Jako iż jestem w wieku takim że pamiętam początek tej zabawy mogę powiedzieć :

„Chuj w dupę PKP”

Dlaczego? Lat temu 18 PKP rozpoczęło likwidację nierentownych połączeń która zamieniła się w całkowitą wyrzynkę tychże. Masa luda jeździła do pracy, szkoły czy w ogóle pociągami. I nagle zostaliśmy z chujem w dupie. Połączenia poranne jeszcze zostały ale później to już była bieda. No chyba że jeździłeś do pracy trzy godziny wcześniej lub godzinę później. PKS nie był alternatywą bo już praktycznie nie istniał.

Co miał robić biedny lud robotniczy? Ano kupił złomiaste auta, motory czy nawet rowery i zaczął do pracy dojeżdżać we własnym zakresie. Powoli zorganizowały się przejazdy grupowe a następnie pojawiły się busy uzupełniając braki na rynku.

Ostatnio przez rok linia kolejowa Oświęcim – Kraków przez Spytkowice był całkowicie zamknięta. Jako ciekawostkę dodam iż Spytkowice za PRL były węzłem kolejowym. Teraz to tka sobie ruinka. I teraz nagle kolej budzi się i chce robić ludziom dobrze. Ehhh.

Nikt kto już ma dojazd zorganizowany nie wróci do pociagów. To się po prostu nie opłaca.

Zaś PKP jest niczym LOT. Nie do uratowania. Ale też nikt jej nie zarżnie gdyż kolesie stracili by fajne stołki.