Podwójne życie pająka – SpiderMan

czyli c.d komiksowych. staroci🙂

 

Dlaczego właśnie ten komiks z szuflady? A nie jakiś inny powiedzmy Torment. lub któryś z cieńszych zeszytów dostępnych pod ręką o chociażby Clon vs Venom? nie wiem. Może dlatego że ma ładniejszą dużą bardziej błyszczącą okładkę, a ja jak sroka nabieram się na świecidełko, a może dlatego że pójdzie pod młotek i już nie będę miał okazji go przejrzeć. Prawda że wizualnie jest sympatyczny?🙂

 

.

Przecież jakaś opowieść o człowieku pająku znaleźć się musi w zestawieniu komiksowym, chociażby dlatego że „ z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”

Ten komiks to wspaniała historia o walce… ale przede wszystkim samym z sobą, ( przeciwnicy to tylko tło dodatek) na plan pierwszy wysuwa się jednak miłość. Miłość różnoraka, a to do wuja a to do cioci jak i w końcu do Mary Jane.

 

 

Miłość która zwycięża wszystko dlatego ten wyjątkowy „melanż” można wyśmiać oj można!, (cynicy i ironiści już zapewne zacierają ręce) ale nie ja bo, ja prześmiewcom mówię precz! i uważam że tu można powzdychać, wzruszyć się, ronić łzy a nawet opić – kolejność dowolna.

 

 

 

 

no to cyk😉