[Gra] Metro 2033.

Jakiś czas temu opisywałem swój zachwyt książką Metro 2033 [LINK]. Gra na podstawie tej książki ujrzała światło dzienne w 2010 roku. Niestety z przyczyn technicznych nie mogłem marzyć o zapoznaniu się z nią.

Jako iż wreszcie posiadłem współczesną maszynę postanowiłem poddać grę próbie. Gra do kupienia via Steam [LINK]. Post będzie o grze tylko częściowo. Jakiż sens opisywać po raz kolejny coś co już tak wielu opisało.

Gra ogłoszona wielkim hitem, jak również przez wzgląd na swój „ciężar” mianowana benchmarkiem (co według mnie powinno mieć bezpośrednie powiązanie z jakością) służącym katowaniu sprzętu komputerowego.

Akurat ta druga część mi wisi. Granica wydajności oka ludzkiego to 10-12 klatek na sekundę. Płynny jest powyżej 15. Wyjątkiem są sceny o ogromnej dynamice, ale wtedy jest to dostrzegalne jako pewien rodzaj szarpania, ot wszystko. 20 fps określam jako pełny komfort.

Sama gra jest zaś doskonałym znakiem współczesnych czasów. Z jednej strony mamy produkt wysoko jakościowy a z drugiej mamy kiszkę do potęgi.

Fabuła bazuje na książce i stara się być jej wierna co jest na plus. Niestety nie ma tam śladu po iluzji Kremla, ani po istocie która tą iluzję kontrolowała. Zamiast tego dostajemy jakieś wkurwiające bloby w sekcji D6 które jedynie mnie wkurwiły. Oczywiście nie ma również śladu po „robaku”. Osobistycznie poczułem się rozczarowany koncepcją „bibliotekarzy” no ale to ja.

"Bibliotekarz" z gry Metro 2033Grafika stoi na wysokim poziomie. Lokacje są klimatyczne w szczególności gdy możemy sobie pozwolić na tryb DX10 / DX11. I tu pierwszy babol. W DX9 po wyłączeniu źródła światła nadal jest jasno. Może panowie programiści nie słyszeli że DX9 to potrafi? Żenada. Gra w trybie DX9 traci tak na moje oko 60-70% klimatu. No ale FPS’ów jet tam moc.

Bubel 2. W trybie DX11 gra w natywnej rozdziałce lapka prezentuje piękne czarne pionowe pasy. Aby ich się pozbyć należy albo zmienić rozdziałkę (rozwiązanie średnio na jeża) albo ręcznie edytując plik konfiguracyjny gry wyłączyć dwie opcje.

Gra jest do bólu liniowa, inaczej być nie może. Liczyłem co prawda że po zakończeniu dane będzie na „free play’u” zwiedzić resztę metra ale niestety rozczarowałem się. W mojej osobistycznej hierarchii Stalker : Shadow of Chernobyl nadal jest liderem FPS’ów.

Buble w rozgrywce? Może jeden podstawowy. Chociażbyś się posrał i wystrzelał całą amunicję nie rozwalisz latającego stwora. Tymczasem na samym końcu gry zabijasz go nawet nożem:/

DemonNa plus i to ogromny należy zaliczyć alternatywne zakończenie w którym nie niszczymy gniazda „Czarnych”. Minusem i to dużym jest czas gry. W moim przypadku było to ok 6-7 godzin. Zapewne maniacy FPS’ów potrafili by grę przejść w połowę tego czasu.

Cóż,nie potrafię jednoznacznie określić stopnia zadowolenia z gry. Bo oczywiście rozrywka była ok. Może gdyby producent nie próbował się wspinać na szczyt „mocobiorności” gra była by o niebo lepsza?

2 thoughts on “[Gra] Metro 2033.

  1. raczej nie zagram, mało prawdopodobne żebym po to coś sięgnął, no i chyba lepiej byłoby najpierw książkę przeczytać, a może wręcz przeciwnie? żeby potem rozczarowania nie było fabułą ?

    no i ja musiałbym z racji sprzętu jak i oprogramowania (XP) na DX9 zapuścić. Rezygnuję.

  2. Książka wręcz konieczna. W grze pewne zagadnienia istotne dla fabuły zostały dosyć mocno zminimalizowane.

Możliwość komentowania jest wyłączona.