Przegląd przeglądarek z punktu widzenia słabego sprzętu.

Browser_Engine2Gdy sprzęt ma swoje lata i swoje ograniczenia istotnym jest aby oprogramowanie z którego się korzysta oferowało możliwie największy komfort pracy w rozsądnych wymaganiach co do zasobów.

Nie będzie to test w formie tych jakie publikowane są na portalach informatycznych czy w takichże czasopismach. Przetestowałem otwarcie kilku popularnych aczkolwiek przyciężkawych stron plus gra flash.

RAM : W kategorii zużycia pamięci Firefox i Opera idą równo. Od kilku wersji wstecz Chroma ma niestety zdjęty kaganiec, w skutek czego przeglądarka która i tak żarła najwięcej teraz nie zna ograniczeń. Opera i Firefox w okolicach 400MB, Chrome zaś zeżarł cały wolny RAM (~750MB) i zapchał 1GB swapa.

STRONY : Chrome I Firefox bardzo płynnie otwierały wszystko, chociaż muszę powiedzieć że Chrome ma lepsze fonty czy cuś. Ale to kosmetyka. Niestety Opera raczyła gubić elementy lub zwieszać się w trakcie ich ładowania.

FLASH : Chrome rządzi. Flash działa najpłynniej. Firefox, wszystko działa ciut tylko gorzej niż w Chrome. Jednak na kilku stronkach zdarzało się że flash działał w cholerę gorzej. Wprost niemożliwym było z niego korzystać. Opera, no cuż, flashyk beznadziejnie działał. O ile na Youtube nie było gorzej niż w Firefox o tyle gra INCURSION nie odpaliła się wcale mimo iż na pozostałych przeglądarkach działała dość przyzwoicie. Zaś gra SIEGE KNIGHT działała jakby miała nie działać, niby sama gra ok ale wykrywanie kliknięć myszy było takie jakby go nie było wcale plus kilka innych upierdliwości które nie występowały gdzie indziej.

Krótko i na temat. Jeśli nie musisz liczyć się z RAM’em to Chrome jest świetne. Funkcja synchronizacji zakładek i dodatków (bez pomocy dodatków jak w przypadku Firefoxa) oraz płynna praca i najlepsza obsługa flash. Jeśli liczy się każdy MB to Firefox jest dla Ciebie. Co się zaś stało z Operą? Tego nie wiem, Arszu na Windows też ma podobne problemy z jej działaniem.

5 thoughts on “Przegląd przeglądarek z punktu widzenia słabego sprzętu.

  1. najszybsza jest przeglądarka Seamonkey,
    wyglada staromodnie ale konfiguracja to 5 minut, chyba zrecenzuje na lekkim linuksie

  2. Remigiusz zrób recenzyjkę zrób🙂 chętnie poczytam

    Tomek to z „punktu widzenia słabego sprzętu” to chyba nie test na nowej maszynie?😀 jeśli tak to mnie nie załamuj, to ja w ogóle nie mam po co tu zaglądać😉

    A problem przeglądarek u mnie był to sprawa pierwsza, jak się okazało przynajmniej na razie z tego co widzę to antywirus też bruździł trochę, robił skecze itp. Zdarzało się że już samo uruchomienie kompa kończyło się na pewnym etapie zwisem, i tylko twarde zamknięcie pomagało.

    Z darmowych używałem Avasta, i tu coś może po kolejnych usprawnieniach namotali, AVG kiedyś też testowałem ale mi nie siadł, ciężkawy w końcu spróbowałem Microsoft Security Essentials i ci powiem że jak na razie jestem zadowolony, lekki, gagi się skończyły no ale to za wcześnie żeby więcej coś powiedzieć bo, na razie na chromie tylko jadę (przy nim na blogu nie mam problemów w Operce to była masakra, czemu?) a czy rzeczywiście i na ile Avast miał udział w problemach z netem nie wiem. Czas pokaże zresztą to też mogą być przejściowe skecze – niedopracowanych uaktualnień.

  3. Testowałem na Linuksie więc z antywirusem problemów nie było (Clam AV) a i tak opera robiła sobie jaja nie z tego świata. A w ogóle to chyba stwierdzenie „na starym sprzęcie” jest jednoznaczne🙂

    Co do seamonkey to jakoś nigdy mnie nie skusiła. Z lekkich używałem DWB ale to jest dość hardcorowa przeglądarka🙂

    Oczywiście przeglądarek jest milion, nie tylko na Linuksa. Jednak spora część działa na zasadzie ograniczenia funkcjonalności, niby ok do szybkiego sprawdzenia czegoś w sieci ale na stałe już raczej nie.

  4. RAM to pół biedy bo jest tani. Nawet w zabytkach rzadko można spotkać płytę główną która nie uciągnie 4 GB. Jeśli jest słabiej, warto pomyśleć aby zejść z nt 6.x na coś starszego lub alternatywniejszego – warto pamiętać przy okazji o ReadyBoost. Gorzej jak procesor nie uciąga przeglądarki czy ogólnie danego oprogramowania – bo droższa wymiana i o wiele więcej zabawy – pasta i dłubanina. Nie wiadomo też czy płyta obsłuży coś lepszego…

  5. Przy niektórych zabytkach to już lekka przesada inwestować w rozbudowę. Stary sprzęt jest fajny ale jeśli ta sama ilość ramu jest droższa niż w nowym to przesadą było by się w to ładować. Grosz do grosza i będzie nowa kokosza🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.