Laptop cz.2

Przeboje z chłodzeniem c.d.🙂

Koleżka ucieszona flaszkę kupiła i mi wcisnęła. A ja zamiast zaczekać z miesiąc żeby w razie czego oddać to postawiłem ją w lesie przy wycince drzew. Smakowało ale laptop po 2 tygodniach wrócił i co teraz? Ale obciach wódka wypita komputer zepsuty, a ja w domu nadal foli aluminiowej nie mam a tu sobota sklep 2km do 13:00 jechać mi się nie uśmiecha to do sąsiada? po folie? No bez jaj po cukier to jeszcze ale po złotko?🙂 Na szczęście Iskra była zapobiegliwa i za drugim razem aluminium włożyła do reklamówki razem z Laptopem.

Operacja o kryptonimie „ Ucho od Śledzia” rozpoczęta., W VaBank docinali długo aby oszukać alarm mnie się udało za drugim razem aby oszukać GPU, tym oto sposobem niemożliwe stało się możliwe. Który kwadracik ładniejszy zostawiam to do wglądu czytelników, dla mnie najważniejsze jest to że obydwa równie skuteczne🙂

 

 

 

Sprzęt chodzi testy kilkugodzinne obciążenia itd. ale zaufania do takiego rozwiązania nie mam, kilkukrotne złożona folia, przesmarowana dokładnie na każdym złożeniu odpowiednim mazidłem odprowadzić skutecznie ciepła nie może tak dobrze jak oryginalne rozwiązanie, myślałem aby wymusić na stałe obniżenie taktowania grafiki, ale w końcu co będę ograniczał zobaczymy co z tego wyjdzie, tylko w Okienkach zapodałem tryb oszczędzania energii kosztem wydajności, i poprosiłem aby użytkownicy tej maszyny w miarę możliwości korzystali z niego na blacie, biurku unikali serfowania na kocach pościeli czy kolanach, no bo przy przyzwoitych kolanach to się nawet człowiek spoci a co dopiero Laptop🙂

 

Minęło od drugiej naprawy około dwóch tygodni i jak na razie wszystko w porządku, żeby chociaż z pół roku wytrzymał taka „garażowa gwarancja” każdego by chyba

usatysfakcjonowała🙂