Drenowanie kieszeni

Do mojej jak również do Waszej kieszonki coraz chętniej chcą zaglądać wszyscy. Że stale grzebie tam rząd to już norma. Ciekaw jestem efektów nowej ustawy o wywozie śmieci. Jeśli skończy się jak w Czechach to kiepsko to widzę (dla niezorientowanych: niemiecki firmy poprzez dumping ubiły lokalne firmy a następnie podniosły ceny do kosmicznego poziomu)

Podatek od deszczu ? Dlaczegóż nie, Anglicy mieli kiedyś podatek od okien wychodzących na ulicę to i my możemy mieć.

Najśmieszniejsze są jednak podwyżki przy głośnym informowaniu o obniżce. Czuję się wtedy jak bohater powieści Rok 1984. Całkiem niedawno rząd odtrąbił sukces w obniżeniu ceny gazu, oczywiście tym że rachunki na 2013 wzrosły nie poczułem się zaskoczony. Zaskoczyło mnie tłumaczenie:

 – Wszystko zostanie wyrównane w 2014

– Ale dlaczego płacę więcej? Skoro miałem płacić mniej to chociaż trzeba było naliczyć tyle samo.

– To nie było możliwe.

A chodzi o to że przez rok firma obróci gigantyczną lewą kasą.

Następną ciekawostką jest przepis który umożliwia nałożenie przez pocztę polską kary od 50 zł do 10000 zł za brak skrzynki lub jej niezgodność z wymogami. O tym jakie są wymogi ustawa nic nie mówi. Napomina jedynie iż muszą być zgodne z wytycznymi właściwego ministra LINK

O ile pierwsze jest jasne i nie wymaga zagłębiania się w filozofię o tyle drugie jest śmieszne. Czy moja skrzynka kupiona X lat temu na poczcie nagle będzie niedobra bo zabraknie jakiegoś śmiesznego atestu wymyślonego przez kogoś komu się nudziło? A jeśli zrobię sobie skrzynkę sam, ładną, z drewna, pasująca do stylu ogrodzenia to tez dostanę karę? I co to za widełki? Rozumiem kara za Y wynosi X a kara za Z wynosi P, ale nie że ja dostanę kare 5000 a sąsiad za to samo 300 zł bo tak uznał ktoś.

Ehhh, cuda, dziwy.