Ateiści. Wpis na bani.

Jestem w stanie w którym nie powinienem nic pisać.

Ale jakoś nie mogę się powstrzymać.

Ostatnio jakaś tam organizacja ateistów Polskich zorganizowała akcje wywieszania bilbordów z hasłami w stylu :

Nie wierzysz w Boga, nie jesteś sam

oraz

Nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę

O ile pierwsze hasło jest ok. O tyle drugie obnaża płyciznę intelektualną tych „ludzi rozumu„. Co znaczy nie wierzę? Nic. Brak wiary jest wiarą w to że obiekt stanowiący kwintesencję wiary nie istnieje. Dowodów jakoś nikt nie przedstawia.

Oczywiście światli ateiści twierdzą że tak jak brak światła nie jest światłem tak brak wiary nie może być wiarą. Dupa, sraka, sałata. Jakiśkolwiek dowód próbował wyprowadzić Artur C. Clarke ale to jest bzdura. A może to nie był Artur? Kto szuka ten znajdzie.

Nie żebym był jakimś obrońcą wiary. Często co prawda cytuję pismo ale w sumie sens tego jest taki że 80% katoli nie rozróżniło by miedzy Pismem Świętym a  Koranem. O tym kiedy indziej.

Moja wiara jest można powiedzieć unikatowa. To też nie powinno być ciekawostką. Jednak brak wiary nadal jest wiarą.

Wedle prawideł nauki wszechświat jest tak zajebiście uporządkowawszy. Wszystko jest oczywiste. Niestety, może to i prawda, ale na razie gówno prawda.

Wyjątek potwierdza regułę

Słyszeliście?

Znam jeden przypadek. Niestety pamieć nie służy więc ogólnie. W matematyce, dość zaawansowanej, jest pewna zasada prawdziwa dla każdego x oprócz x=2. W tym jednym przypadku wzór jest fałszywy. I to jedyny przypadek z którym się mogę zgodzić. Tak naprawdę wyjątek obala regułę, co zresztą zostało przez wielu wybitnych (aczkolwiek przez to mało znanych) naukowców wypomniane przy okazji trwającego kilka lat temu boomu na „teorię wszystkiego” . Okazało się że teoria nie tłumaczy wszystkiego. Sprawa przyschła.

Można niczym Palący Zioło Kot bawić się w Marcina Luter Kinga wywołując uśmiech politowania. Można również zająć się tematem na poważnie. Jak mówi pewne mądre przysłowie :

Nieobecni nie mają racji

Możliwości więc Palikota są ograniczone.

Materia nie powinna ograniczać ducha. Niestety, ludzkiego ducha ogranicza byle świstek z pieczątką.

Stąd apel. Możesz nie wierzyć w Boga, nikomu nic do tego, ale miej chociaż tyle rozumu aby nie dołączać do idiotów.

4 thoughts on “Ateiści. Wpis na bani.

  1. To była ambrozyjka czy coś szlachetniejszego😀

    ”Ateiści wpis do bani „ prawie tak przeczytałem😀 Ale pierwsze hasło (ki czort z skąd je wziąłeś:) łącznie z drugim mówi o nie wierze, a nie o wierze że czegoś/kogoś nie ma tak że oba, jeśli już powinny być do bani chyba🙂

    A w ufoludki wierzysz? Tfu! Tzn. wierzysz że ich nie ma? Chyba że jesteś jednym z tych przedstawicieli który je czuje a może nawet czasami widzi? Żartowałem😛

    ale cokolwiek odpiszesz albo i nie jesteś usprawiedliwiony🙂

  2. Czeski rum🙂

    Co do Ateistów to nie skumałeś sensu hasła. Jak mogą nie wierzyć skoro wierzą?

    Co do UFO-ludków to jest to niemal oczywiste. I nie ma tu znaczenia moja schizofrenia paranoidalna. Równanie Drake’a daje im dość duże szanse graniczące z pewnością.

  3. Jak nie skumałem to zawsze mogę powiedzieć że czytelnik też na bani, od razu będzie wyrozumiałość z usprawiedliwieniem ;D

Możliwość komentowania jest wyłączona.