Bangsta Gangsta

Rząd zaczyna przebąkiwać o kryzysie, znaczy się jest już całkiem źle. Banki ogłaszają że jest źle bo ludzie coraz mniej oszczędzają. Dlaczego kryzys jest łączony z spadkiem oszczędności?

Mamy, nie tylko w kraju ale i na świecie ludzi którzy twierdzą że system aktualnie nam przyświecający w finansach jest do dupy. Niestety określa się ludzi tych mianem „oszołomów„. Natomiast wszelkie „ynteligentne” bestie, doktorzy, profesorowie i elita elit (sarkazm) gotowi są własna piersią bronić systemu „do krwi ostatniej kropli z żył

Ten system to „stopa rezerw obowiązkowych„.

Pisałem już o tym ale nie zaszkodzi się przypomnieć. Jest to miernik kwoty rezerw obowiązkowych, jaką banki komercyjne są zobowiązane wpłacić do banku centralnego (w Polsce jest nim NBP) w celu zabezpieczenia ich wypłacalności (banków komercyjnych). W zależności od tego jaki jest wskaźnik rezerwy obowiązkowej bank centralny decyduje o tym jaka jest podaż pieniądza.

Według zdecydowanej większości ludzi jest to ok. Jest to tłumaczone jako „zabezpieczenie przed upadłością banku” i wszyscy się cieszą że w razie czego odzyskają kasę.

Tymczasem jest to system tworzenia wirtualnego pieniądza. Pieniądza który modyfikuje gospodarkę jednocześnie nie istniejąc w żadnej fizycznej formie. Fachowo mówi się o pieniądzu bezgotówkowym.

Oczywiście „fachowcy” twierdzą że pieniądz bezgotówkowy jest zainwestowany w towarze, tyle że towar jest wart tyle ile chcemy za niego zapłacić a nie tyle ile chce producent. Przykład? Proszę bardzo. Pada firma robiąca powiedzmy tablety. Wchodzi syndyk aby odzyskać dług wobec banku. Bo w naszym kraju banki mają pierwszeństwo przed innymi wierzycielami. Licytuje stan magazynu. Jest tam towaru za powiedzmy 100 mln które firma jest winna bankowi i innym. Dlaczego firma padła? Ano dlatego że bank może w dowolnym momencie zażądać natychmiastowej spłaty kredytu, było to już w Polsce robione nie jeden raz z nieuniknionym przejęciem firmy przez bank.

Wracamy do tematu. Ile odzyska syndyk z licytacji towaru wartego 100 mln? Pomyślmy. O upadłości firmy już głośno. Wiadomo że nie będzie co liczyć na gwarancje czy support towaru. Może za 50% by się udało ale nie mam przekonania. Tak więc początkowe 100 mln jest już warte ledwie 50 a i może nie tyle.

Teraz znowu wracamy do systemu.

Wpłacając do banku 1000 zł bank generuje z tego 28571 zł. Na potwierdzenie zapraszam do obejrzenia oficjalnego filmu NBP [LINK]. Aby było śmieszniej system broni się piorąc mózgi łosiom wypluwając z siebie stwierdzenia w stylu tego z Wikipedii

System rezerw częściowych – został opracowany jako remedium na praktycznie nieograniczoną (w długim okresie) możliwość kreacji pieniądza przez banki komercyjne. Teoretycznie, gdyby wszystkie pieniądze były przechowywane w bankach oraz wszystkie rozliczenia dokonywane byłyby bezgotówkowo, to jedynym limitem kreacji pieniądza byłoby zapotrzebowanie na kredyt

Jak więc można oczekiwać gwarancji jeżeli kwota gwarantowana to bazowy 1000 zł? Reszta pieniądza nie ma pokrycia w niczym (poza towarem a i to nie zawsze) Czy bank traci? Nie. Było by tak gdyby założyć że chodzi tylko i wyłącznie o same pieniądze. Niestety system jest bardziej skomplikowany i kończy się na masowym przejęciu własności. Jest to jawna kradzież w majestacie prawa.

Czy można inaczej? Można. Wcale nie dawno banki działały na innej zasadzie. Co prawda mówimy tutaj o standardzie złota który idealny również nie jest ale z pewnością lepszy niż obecny.

Czym był wtedy pieniądz. Było to poświadczenie własności złota. Oczywiście był wygodniejszy niż złoto i zaczął funkcjonować jako waluta, ale w każdym momencie można było iść do banku i zamienić go na kruszec. Trzymanie złota w banku było płatne. W końcu bank gwarantował ochronę kapitału. Jeżeli bank chciał udzielić kredytu musiał najpierw :

  • określić ryzyko (a starali się tutaj nie jak dzisiaj)
  • poinformować swoich klientów o możliwości zainwestowania środków
  • wygenerować obligacje na sumę kredytu z gwarancją procentową
  • zamienić złoto klientów na obligacje i przekazać złoto kredytobiorcy

Jeżeli bank się pomylił to praktycznie było już po nim. Dlatego działało to ostrożnie. Klienci zarabiali na % z obligacji. Dzisiaj jest to SHOWPICZ.

Dlatego rozpoczynam indywidualna akcję :

NIE KARM PASOŻYTÓW

Sprowadza się ona do tego iż wszystkie środki wolne (niestety malusie) wypłacam i trzymam w skarpecie🙂 Może kiedyś rąbnę w totka 30 mln to wtedy zadam im cios w plecy😀

2 thoughts on “Bangsta Gangsta

  1. Wiesz jeśli gdzieś tam się słyszy o runie na banki to warto być czujnym (powiedzmy że takie czasy nadchodzą i Twoja akcja z argumentami jest uzasadniona:) W innym wypadku się nie opłaca bo, nawet jeśli dają niewielki procent za oszczędzanie to chociaż inflacja tak nie zżera jak w skarpecie. A przy większych kwotach strach, conajmniej wmurowany sejf by się przydał🙂

    Mnie zawsze bardziej dziwiło jak ludzie lekko biorą kredyty hipoteczne, i to na wyrost do swoich możliwości (znam takie przypadki). Najczęściej za wielkie i za bardzo skomplikowane budownictwo wybierają a to kosztuje. Potem wypruwanie żył.

    Jednak co racja to racja:)

  2. Arturze, każdy kredyt hipoteczny jest brany ponad miarę. Nie idzie o ilość tylko o to iż każdy bawi się w proroka zakładając że przez 30 lat bedzie w stanie go spłacać jak w tym momencie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.