Jak zbombardować Amerykę.

Lub inne państwo wierzące (bądź na takie pozujące) w moc tarczy antyrakietowej.

Nie jest to bardzo trudne. Przywołany w poprzednim poście SCUD, mimo iż pozbawiony jakichkolwiek zaawansowanych systemów, stosował zmienną trajektorię lotu. Na każdego SCUD’a Amerykanie odpalali 3 pociski Patriot. Ciekawostka, system Patriot był projektowany między innymi przez polskiego inżyniera Zdzisława Starosteckiego. Każdy patriot miał założone prawdopodobieństwo trafienia na poziomie 9%. Koszt Patriota $1kk – $6kk, koszt SCUD’a $0.22kk – $1kk. 

Przyjmijmy że nadal obowiązuje zasada 3:1. Oczywiście zapominamy o SCUD’ach i innych tym podobnych zabawkach. Planujemy uderzenie pociskami balistycznymi. Zniszczenie pocisku w locie nie rozwiązuje sprawy. Nadal wymagane jest niszczenie głowic. Należy więc zaczekać aż rakieta nośna osiągnie maksymalny pułap i wymagana prędkość a następnie wystrzeli głowicę.

Oczywiście Yankesi mogą chcieć niszczyć rakiety ale przy ich założeniu że system będzie posiadał 400 antyrakiet wystarczy wystrzelić powyżej 133 pocisków aby przekroczyć wydolność obrony. Nie muszą nawet być wszystkie uzbrojone bo system ich nie rozróżni.

Ale powiedzmy że jednak czekają. Każda rakieta może nieść kilka głowic. Na dodatek po wystrzeleniu głowic może wystrzelić kilkadziesiąt prętów metalowych o długości około pół metra. Systemy radarowe są w dupie. W coś trafią ale niestety kwestia rozróżnienia co jest co przekracza ich możliwości.

Same głowice zresztą mogą posiadać systemy obronne jak samoloty, a więc wystrzeliwanie pasków folii aby otoczyć się chmura ogłupiającą radar. Mogą również zostać wykonane w technologi STEALTH co również nie pomoże obronie. Mogą również posiadać systemy chłodzenia ciekłym azotem aby nie generować sygnatury cieplnej.

W ostateczności można zbudować ogromne pociski manewrujące które w locie NOE (Nap Of the Earth) niewykryte przez radar dolecą do celu. Trudne ale nie niemożliwe.

Ostatnia uwaga jest taka. Pocisk rakietowy może nie posiadać ani jednego systemu aktywnego. Wyposażony w systemy pasywne, reagujące na aktywne systemy przeciw pocisków wroga jest o niebo lepszym drapieżnikiem.

6 thoughts on “Jak zbombardować Amerykę.

  1. Tak naprawdę RO nie mamy systemu obrony. W zeszłym roku czy może ciut wcześniej zakupiliśmy rakietowy system obronny zainstalowany na wybrzeżu a umożliwiający obronę przed flotą wroga. Tyle że na całym Bałtyku nikt nie ma floty. No niby Rosja ma ale nawet w Polsce specjaliści twierdzą że nie jest możliwe jej użycie z powodu stanu technicznego.

    Chcemy kupować od amerykanów rakiety przeciwczołgowe gdy tymczasem Rosja (bo przecież na nikogo innego się nie zbroimy w końcu wszyscy jesteśmy NATO) zleciła likwidację 20000 czołgów zostawiając ledwo 2000. Czołgi są przeżytkiem na dzisiejszym polu walki.

    Jest lipa a będzie coraz gorzej.

    Jest jedyna rzecz która działa, jest to wywiad. Niestety nasi politycy pięknie go likwidują swoją głupotą.

  2. Dlatego że jeden gość przyczajony za węgłem z rakietą wartą ułamek jego ceny może mu zrobić porządne kuku🙂

    Orientuję się w miarę w możliwościach współczesnych czołgów ale te możliwości mają zastosowanie w walce z innymi czołgami tudzież temu podobnym ustrojstwem.

    Piechota górą🙂

  3. offtop:

    arszu, włączyłem wam obiecaną kampanię warunkową na korzystnych zakupach🙂

    można wejść i zobaczyć jak się ładnie banner prezentuje🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.