Samotna wyspa europy – Polska

Jak już napisałem wcześniej Polska miała się dobrze. Niestety tylko miała.

Kiepski dobór przyjaciół, chociaż trudno udowodnić czy nawet przypuszczać że inny byłby  lepszy doprowadził nas do tego iż wszyscy mają nas dość i jednocześnie mają nas w dupie. Kombo jak się patrzy.

Nie sięgajmy daleko wstecz bo to była rzeczywistość której dzisiaj nie pojmuje już raczej nikt. W wolnym Iraku byliśmy budowniczymi drug, docenianymi fachowcami. Dziś jesteśmy okupantem któremu wiele obiecano i chuja dano. Zaś nasze drogi sypią się w pył gdyż nie ma istot odpowiednio kompetentnych aby je zbudować.

Sprzedaliśmy wszystko co było można. Dzisiaj budzą się fachowcy że niby znów trzeba budować potęgę krajowego przemysłu.

Europa miała nas bronić przed szkopem. Nawet nie udawała że to robi. To my broniliśmy ich. Olali nas w ’39. Olali nas w ’44. Stalinowi w większości zawdzięczamy zachodnią granicę bo alianci chcieli dać nam mniej.

Ruski, wróg najgorszy. Niech przeprosi za Katy. Że już to zrobił? A niech przeprosi jeszcze raz i kolejny. Niech to będzie zbrodnia nieziemska. Za ciency w uszach jesteście polaczki. Przehandlowali was amerykanie za ustępstwa na swoją korzyść.

Amerykanin przyjaciel największy. Że o COCOM nikt nie wspomina? A bo to pewnie nieważne i w ogóle zabobon straszny. Że na wszelki możliwy sposób nas wydymali to już chyba nie warto wspominać. No ale POLONIA!

A przecież można niczym w ustawie o Polskiej Wódce przyjąć że Polak to gość z obywatelstwem wyłącznie Polskim zamieszkały na terenie Polski. I niech się jebią bracia Polanie mieszkający na stałe na obczyźnie i pamiętający o kraju rodzinnym wtedy gdy to jest wygodne.

Lubimy Czechów. Ale oni niekoniecznie lubią nas. Jak głoszą podłe plotki (bo przeciez prawdziwi polacy wiedzą że PRL to była zbrodnia i w ogóle nieprawda) gdyby nie stan wojenny to i od Czechów zarobilibyśmy wpierdol za pewne przysługi.

W innej formie ciąg dalszy objawion będzie.