DOM – okno na świat

Jak do tej pory wszystkie wpisy z cyklu DOM były po kolei, jednak tym razem postanowiłem zrobić wyjątek, bo z tematem jesteśmy na świeżo, chodzi mianowicie o okna.

Normalnie jak sobie człowiek krzywo ścianę postawi to taką ma jak sobie źle dobierze składniki do wina to takie wypije ewentualnie przepuści bo, przecież nie wyleje😉, jak coś spartoli to jego problem, ale co w przypadku okien? Ano nic trzeba ryzykować i zdać się na producenta, pośrednika, ekipę montującą ect, zwłaszcza że jest tego multum.

 Okno

Ktoś powie okno jak okno żadna filozofia (np. kol. Tombula:), hmmm… do czasu aż człowiek nie zacznie się doszukiwać z czego to i jak zrobione, co w oknie jest istotne, na co zwrócić uwagę plus wszelakie opinie ludzi – ekspertów na forach no i łeb jak sklep! Nagle najbardziej przejrzysty element domu robi się najbardziej mglisty😦

Wypadałoby na to wszystko machnąć łapą i jednocześnie patrząc przez szybkę w porannym ziewie wybełkotać – niewiedza to błogosławieństwo😉, przecież potem to się tylko użytkuje – o tym nie myśli.  Jednak jak być nieświadomym i nie dać nabić się w butelkę? Aby potem to użytkowanie było bezstresowe? Chyba da się to osiągnąć tylko poprzez szczęśliwy traf. A znając temat ,gwarancji też nie ma na to że towar się sprawdzi,  no i wyposażenie całego domu w szkło (to procentowe też:) to spory wydatek, dlatego lepiej starać się minimalizować ryzyko. A z oknami potrafią dziać się jaja oj potrafią…

Osobiście przez blisko dwa tygodnie szperania w necie jeżdżenia pytania stałem się zaledwie ćwierć ekspertem w stolarce PCV, bo na takie okna byliśmy nastawieni. Po to aby w miarę uniknąć marketingowych pułapek i znaleźć kompromis – (tfu co za słowo:) cena & jakość.

Zamówienie poszło, klamka zapadła…

3 thoughts on “DOM – okno na świat

  1. Jak zwykle przekombinowałeś.

    Zasada KISS jest święta.

    Czego wymagać od okien? Otwierania i zamykania plus lufcik. No i coby było przez nie coś widać. Do tego dopasowujemy najlepszą cenę i voila.

    A nie jakieś cudowanki wianki😛 No ale dekadencja zobowiązuje🙂 Się ma się wymaga😀

    Jeszcze będziesz płakał gdy nasz (nie)rząd z braku funduszy na rozpustę dalszą sięgnie do sprawdzonych metod jakimi są podatki. A PODATEK OKIENNY już był i się sprawdził🙂

  2. „Czego wymagać od okien? Otwierania i zamykania plus lufcik. No i coby było przez nie coś widać. Do tego dopasowujemy najlepszą cenę i voila.”

    oj Tomcio Tomcio, niby tak właśnie o to chodzi okna są w miarę najprostsze (zgodne z projektem), ale właśnie różnorodność i jakość tego przedziału – przy tej samej cenie jest bardzo różny.

    Podatek okienny🙂 hehe dobre, dobre:) to może jeszcze od komina i koloru jak i zapachu dymku🙂 to wtedy ty będziesz cienko piszczał jak poczują te twoje burżuazyjne potrawy jajecznice z kurek i takie tam😉 Z takimi pomysłami to do rządu pisz oni na pewno się tym zainteresują. A okien na szczęście niewiele to jakoś damy radę, będzie może cz.2 po montażu to napiszę więcej co i jak ja to było z tymi oknami.

    I nie używaj słów których nie znasz znaczenia – Dekadencie🙂

  3. Wiesz iż niezbyt szanuję autorytety. Ale żebyśmy mieli wspólny język przychylmy się do dekadencji jako upadku wartości. Kiedyś okno to było okno. Zresztą od pewnego czasu staram się iść najprostszą drogą życia. Nie jest to łatwe ale zaczyna sprawiać przyjemność.

    A co do tych okien to niech będzie że się nie znam🙂 W sumie jak bym stawiał chatkę i miał szmalcu odpowiednio to jakieś gotyckie ewentualnie barokowe okienka bym strzelił🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.