Kurka rurka!

Wracając z ostatniego wyjazdu zaopatrzyliśmy się u pewnej staruszki stojącej przy S1 w okolicach Częstochowy w kurki. Niestety u nas kurek nie ma a i niezbyt wiemy gdzie można się na nie udać, pozostaje więc handelek🙂

Wczoraj (tj 11.07.2012) był więc dzień kurkowy🙂 Na śniadanko jajecznica na kurkach przesmażonych z cebulką na smalcu. Do tego przepyszny chleb wypiekany w Bełchatowie który przywieźliśmy od rodziców żony. Chleb który mogę jeść non stop i nigdy nie mam dosyć. Szkoda że u nas pomimo istnienia kilku piekarni nie ma nic podobnego😦

Śniadanko było pyszne ale ta zalewajka na kurkach, podlana żurkiem którą żona zrobiła na obiad to już był niemalże kulinarny orgazm. Ehhh że też nie ma u nas kurek. Było by błogo🙂

One thought on “Kurka rurka!

Możliwość komentowania jest wyłączona.