Piwo, piwo byle żywo :)

Artur ostatnio rozwodził się nad cudownością smaku i aromatu piwa Tyskie Klasyczne. Nabyłem i zażyłem🙂 Cóż, nie jest to to czego się spodziewałem. Ogólnie niby wszystko ok, ale jednak czegoś jakby brakowało.Test powtórzyłem w innym terminie na wszelki wypadek. Niestety bez zmian. Wczoraj rozmawiając z koleżanką w pracy dowiedziałem się że jestem jedyną osobą której nie smakowało gdyż wszyscy tylko mlaskają z zachwytu. Cóż, mam co pić więc się nie przejmuję🙂

Za to wczoraj w nocy robiąc projekt zapodałem eksperymentalnie dwie Łomże Export Miodowe. No to  jest to co misie lubią najbardziej🙂 Oczywiście nie dla każdego. Można powiedzieć że nawet troszkę zbyt miodowe ale mi osobiście nie przeszkadza. No i całkiem przyjemnie szumiało w głowie🙂

3 thoughts on “Piwo, piwo byle żywo :)

  1. bardzo dobra też jest PERŁA o której pisałeś, była kiedyś w małej sieci na miejscu ale zlikwidowali sklep i nie mam zamiaru specjalnie zasuwać kilkanaście kilometrów po to cudo:) dlatego kupię sobie czasem przy okazji. Natomiast Tyskie klasyczne jest na miejscu i do domu butelkowe biorę, (na plac budowy tylko i wyłącznie puszka i różnie zależy co w promocji bo, nie pijam tylko ja, ale aż taki wybredny nie jestem, byleby dobrze gasiło pragnienie – oprócz wody mineralnej koniecznie gazowanej🙂

    Nie przepadam za piwami smakowymi, wyjątkiem ale to naprawdę sporadycznie jest piwo imbirowe, a Tyskie Klasyczne jak na razie spełnia moje wymagania, jak i cenowe tak i smakowe:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.