Filmów kilka. Wpis na luzie.

Pogoda nie nastraja do poważnych tematów. Zresztą ilość zajęć również. Dlatego z okazji obejrzenia tego i owego pragnę podzielić się swymi odczuciami na temat obejrzanych obrazów.

Bodajże w zeszłym roku (albo dwa lata temu nie jestem pewny) oglądałem The Outpost. Horror nawet dobrze zrobiony z aktorem którego lubię choć nie mam pojęcia co to za gość. Niestety głównymi siłami zła byli nieśmiertelni naziści. Takie filmy zazwyczaj mnie rozwalają. Nie powiem, jest kilka dobrych horrorów z nazistami ale to perełki wśród kompostu. Tutaj mimo iż film nie był zły wyszło jak na moje gusta lipnie.

Z lekkimi obawami podszedłem do nowego The Outpost : Black Sun. Cóż mogę rzec. Film jakościowo ok. Niestety naziści i związana z nimi fabuła nadal dają dupy. A szkoda, mogło być całkiem niezłe kino. Nawet przemknęła mi myśl o zrobieniu popcornu. A to już świadczy o tym iż do oglądania podszedłem poważnie🙂 Sądząc z opinii na zagranicznych forach tematycznych, nikt nie lubi horrorów z nazistami.

Kolejny obraz z konieczności kontroli produkcji horrorowych to Demony. Powiem tak. Zazwyczaj nie oglądam filmów stylizowanych na dokumenty. Nie powiem Blair Witch Project był świetny ale jakoś trudno mi przypomnieć sobie coś innego. No może Cloverfield : Project Monster ale to jednak ciut inny gatunek, chociaż na siłę dało by się go podciągnąć.

Filmy tego typu to zazwyczaj, zero aktorstwa, lipne efekty ukryte pod siejącym się nagraniem czyli krótko mówiąc próba wydojenia dużej kasy małym kosztem. Demony odstają na plus pod względem uniknięcia się „siejących” nagrań. I tyle. Fabuła jest lipna. Nawet bardzo. Film ma w sumie dwa przesłania. Pierwsze, że Watykan zajmuje pozycje wyczekujące siedząc z palcem w (_|_) i nie wystawiając nosa na zewnątrz. I drugie że diabeł jest górą.

Nie jestem katolickim purystą ale jednak degrengoladę stolicy apostolskiej można przedstawić z lepszą klasą jak to miało miejsce na przykład w filmie Stygmaty. Poza tym motyw dominacji szatana jest lekko przegięty, chociaż może świat obecnie jest już w jego mocy? Nah, moja dupa nadal jest moja🙂

Miałem również styczność z filmem HELL ale to jest lipa jeszcze większa niż film poprzedni. Ehh, muszę wyciągnąć sobie jakieś starocie, i zrobić popcorn🙂

9 thoughts on “Filmów kilka. Wpis na luzie.

  1. No rzeczywiście, pierwszy horror gdzie byli naziści jaki czytałem dawno dawno temu to Twierdza – Paul Wilson, pierwsza gierka dawno dawno temu to chyba Wolfenstein ale film? To Indiana Jones chyba😀 ale to nie horror przecież🙂
    Może i dobrze że nie pamiętam bo, z tego co piszesz to nie warto. Lubie czasem horrorek luknąć najlepiej komedię, chociaż z tego gatunku dla mnie większość to komedie – gust mi się chyba zepsuł😛

  2. Wiesz jest na przykład całkiem niezły jak na nazi-horror szwedzki Død snø. Angielski tytuł Dead Snow, w Polsce jako Zombie SS. Ocena 6,4 na IMDb. Ale większość traci na wykorzystaniu nazistów. I nie muszą to być nawet martwi naziści. Take Rzeki Purpury, film świetny ale jak mi na koniec wyleźli naziści to mnie rozjebało:/ I nie że nie lubię nazistów ale muszą po prostu pasować, Przygodowy Indiana czy filmy wojenne / historyczne spoko.

  3. offtopowo: nie wiem czy tam u mnie ostatnio bywasz na blogach, ale teraz męczę się na starym Ubuntu 10.04 i sprzęcie co ma lat 12ście, na którym naprawdę mało co pójdzie, no może jeszcze przedostatni Slackware albo Puppy Wary dla starych kompów🙂

    nowa i pachnąca Mageia czy MR jest dla mnie obecnie jedynie marzeniem😦

  4. Zostaję🙂 Żon niedługo wraca do domu więc jej przygotowuję konto i różne dziwne cuda się dzieją ale spoko😀

    U Ciebie bywam ale z mało czym się ostatnio zgadzałem to siedzę cicho😀 Nie chcę drażnić towarzystwa🙂 A i czasu malutko😦

  5. ok, no fakt trochę trudnych tematów było

    napisz jakie to ciekawe cuda się dzieją?

    niedługo będę przygotowywał jakiś nowy zestaw i tam będzie Magiea 1/MR albo już dwójka, kto wie🙂

    na razie dwie rzeczy od ciebie się potwierdziły – problemy z nowym flashem rozwiązane zainstalowaniem Chrome o problemy z pakowaniem (zignorowałem bo nie używam kompresji w ogóle)

  6. Nie chodziło o ostatnie tematy🙂

    A w Magei jakieś cuda z panelami. Chce żonie ustawic na początek 4 panele jak u mnie ale jak dodaje 4 i tylko go złapię w celu przeniesienia wszystko, panele i ikony znikają i trza robić reloga.

  7. no sorka, ale ja nie obiecywałem, że zawsze u mnie na blogu będzie grzecznie🙂

    ty na swoim chyba też nie

    ciekawy problem – ale takie drobne bugi trzeba chyba stolerować, liczyć że znikną w następnym wydaniu, albo używać czegoś minimalistycznego jak Fluxbox czy Openbox – co się po prostu nie psuje, bo jest już tak proste jak konstrukcja młotka

  8. kiedyś jechałem przez ponad rok na gołym Openbox i do tego minimalistyczny panel tint2, regulator głośności w trayu, jakiś manager schowka, ładna tapeta

    jechałem na PCLinuxOS

    mało mnie obchodziło jakie zmiany są w środowiskach, czy coś się może zepsuć i w ogóle, używałem bazy systemowej, kilku aplikacji pod spodem był oczywiście jakiś nieużywany xfce albo gnome w razie czego i tyle

    nie było to biurko „dla żony” ale dla mnie to był ideał

    teraz trochę z lenistwa mam stary xfce, ale kto wie, kto wie

Możliwość komentowania jest wyłączona.