Test piwny #01. Grodzkie niefiltrowane.

Przy okazji robienia zakupów w Biedronce rzuciły mi się w oczy piwa położone troszkę z boku w porównaniu do standardowych sikaczy. Pierwsze to Grodzkie niefiltrowane. Jako iż bardzo lubię niespodzianki nabyłem dwa Grodzkie i jeszcze jedno innej marki.

Na początek niestety zawiodłem się. Czytamy bowiem „Naturalnie mętne (zawiesinę zawartą w produkcie stanowią szlachetne kultury drożdżowe).” Piwo wylałem i niby coś jakby tam próbowało pływać ale bez przekonania. Drożdże sobie poszły gdzieś😦 No chyba ze to ja zbyt poważnie traktuję „mętność”🙂

Co z resztą. W smaku nawet, nawet. Goryczkowe, lekko „ciągnące” po gardle piwo. Przypomina wczesne Dębowe Mocne. W sam raz po pracach w ogrodzie. Później przetestuję jak sprawdza się jako grzaniec. Na zdrowie🙂

Jak na 2 zł to piwo całkiem zdatne do picia.

5 thoughts on “Test piwny #01. Grodzkie niefiltrowane.

  1. No i w sumie powiem tak. Zrobiłem grzańca, piwo było dość oporne, pieniło strasznie. Jeszcze tak nie miałem. Miodek standardowo plus gotowa mieszanka ziółek. Niestety cały smak piwa się ulotnił bez śladu😦 Smakowało jak „dziwny” sok. Tyle dobrze że było słodkie🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.