Metro 2033

Nie, nie chodzi o grę. Oczywiście taka gra istnieje lecz niestety na moim sprzęcie pewnie nawet instalator by nie wystartował. Mowa będzie o książce pod tym samym tytułem której autorem jest Dymitry Glukhovsky.

Tytułowe metro jest schronieniem niedobitków moskwian z zagłady nuklearnej o której do samego końca nie wiadomo za dużo. Na pewno Rosja wzięła się za łby z jakimś innym mocarstwem a potem poszło z górki. O co poszło nie wiadomo i nie ma to żadnego znaczenia.

Książkę czyta się dobrze chociaż niezbyt szybko. Konstrukcja przypomina mi „Cudowną Górę” Manna. Wyrazisty główny bohater z mnóstwem rozterek przyciąga jak magnes. Rozterki bohatera odnośnie swojego miejsca na ziemi i sensu życia, zmieniające się pod wpływem gromadzonych doświadczeń są tutaj równie bogate co w wspomnianym tytule.

Co prawda z technicznego punktu widzenia może wydawać się nieprawdopodobne tak bogate rozwinięcie mutacji w post-nuklearnym świecie. Zagłada miała miejsce około 20 lat przed fabułą książki a tu menażeria niczym w Edenie, ale to szczegół.

Za to koniec… tak, książkę trzeba przeczytać tylko dla samego końca. Oczywiście jeśli nie przeczytamy całości nie złapiemy istoty tego co się stało.

Jeśli grałeś w Stalkera i to nie na zasadzie iść i strzelać tylko bardziej fabularnie to jest to dla Ciebie pozycja obowiązkowa. Książka może być niezłą podstawą dla filmu, chociaż trzeba przyznać że raczej nie możliwe jest odwzorowanie fabuły z uwagi na ciężar spoczywający na narratorze prowadzącym fabułę. Chociaż film z narratorem już widziałem i nie był zły.

Gorąco polecam.

One thought on “Metro 2033

  1. Pingback: [Gra] Metro 2033. | Niecodziennik

Możliwość komentowania jest wyłączona.