O filmach (i nie tylko) z sieci.

Miało być więc jest.

W czasie gdy rząd próbuje uwalić wszelkiej maści piratów, chociaż jak pisałem kiedyś to tylko efekt uboczny i nie taka była główna stawka w tej grze, wszelkiej maści firmy wycofują się z ścigania piratów niejednokrotnie przepraszając za swoje zachowanie.

Gdzie jest pies pogrzebany? Ano po zbadaniu praktycznym rynku i rozmowach z użytkownikami kopii legalnych inaczej okazało się iż skórka nie warta jest wyprawki. Nie każdą zasądzoną kwotę można wyegzekwować, osoba która kożysta z kopii wcale nie musi kupić oryginału jeśli uniemożliwi się jej posiadanie tej kopii, PR takich akcji jest negatywny nawet wśród osób kupujących legalne produkty. Więc zamiast kasiorki przybywać to jej ubywa.

Zajmę się jednak tutaj moim indywidualnym podejściem. Po pierwsze jak wspomniałem wcześniej jestem fanem horrorów klasy B i niższej. Jeśli miał bym VOD i dany film mógł obejrzeć w cenie do 5 zł to bym się nie krępował. W końcu nawet jeśli bym chciał obejrzeć 10 takich rzeźników to te 50 zł mi budżet wytrzyma. Niestety nie mam a pełnej ceny za takie wynalazki płacić się nie godzi.

Drugie powód. Jeśli sprzedam Arszu małego białego szczeniaczka z rodowodem za 3000 zł a po pewnym czasie okaże się że to był biały niedźwiedź z rodowodem made in photoshop (żeby nikt nie tropił piractwa to zaznaczam iż korzystam z Gimp’a ale niektórzy mogą nie kojarzyć) to jest to oszustwo i czeka mnie proces i kara. Natomiast jeśli kupię TOP ULTRA SUPER ZAJEBISTY film i okaże się on szmirą niewartą wspomnienia to jakoś nic mi się nie należy. Czyli mogę zostać oszukany bezkarnie. Wolę więc film sobie obejrzeć przed zakupem (do kina i tak nie chodzę bo 50 zł za film dla dwojga to po prostu za dużo dla nas) i podjąć świadomą decyzję zakupu do kolekcji.

Filmy lubię powtarzać więc nie muszę mieć płyt tysiąc. Na przykład taki pojedynek oszustów oglądałem około 200 razy i dalej bym oglądał ale nie idzie tego załatwić. Kasety już nie odtworzę😦

Co do jakości filmów to powiedzmy że z roku na rok ubywa filmów które po obejrzeniu chciało by się obejrzeć kolejny raz czy chociaż czuło się satysfakcję. Szmira, szmira, szmira.

I na koniec skeczyk.

Producent filmu Kac Wawa kieruje do sądu pozew przeciw Tomaszowi Raczkowi za wpis na facebook’u, cytuję :

„Szczerze i nieodwołalnie odradzam pójście na KAC WAWA do kina. Ten film powinien ponieść klęskę frekwencyjną – może to nauczyłoby czegoś producentów. WSTYD!. To nie jest po prostu zły film. Ten film jest jak choroba, jak nowotwór złośliwy: zabija wiarę w kino i szacunek do aktorów. Patrząc na Romę Gąsiorowską, Sonię Bohosiewicz i Borysa Szyca, grających główne role, czułem się tak, jakbym patrzył, jak ktoś przerabia kochanych członków rodziny na dziwki i alfonsów”

Ponoć film zarobił kilka milionów mniej niż powinien. Śmiech na sali😀

Co by nie było pamiętam Tomasza Raczka i Zygmunta Kałużyńskiego prowadzących dialog przed premierą każdego filmu w programie nadawanym w TVP1 „W starym kinie”. Były tam prezentowane filmy dobre i wybitne z historii kinematografii, komentarze zaś obu panów pozwalały lepiej nastawić się na odbiór filmu. Tomasz Raczek w kontekście kina ale i nie tylko jest osoba publiczną którą szanuję i którą wysłucham no i oczywiście taką której opinią się będę sugerował.

P.S. Filmu którego poster zamieściłem nie oglądałem i na pewno transferu na niego nie poświęcę😛

One thought on “O filmach (i nie tylko) z sieci.

  1. Dobrze to ująłeś, dodam że producenci niech i tak się cieszą że ktoś poświęca swój cenny czas na szmirę. Zresztą mnie widza nie interesują idiotyczne tłumaczenia że na film poszło tyle milionów, a to pół świata ekipa zjeździła, dzieło musi być wybitne! Otóż nie musi! Kaszana to kaszana! Można zrobić nisko budżetowe kino w jednym pomieszczeniu i będzie to lepsze. Widz jak siedzi te 2h w kinie to ma to gdzieś, zapłacił chce dobry film. Ja do kina staram się chodzić, teraz mało bo mało ale jednak.🙂

    Kac Wawy nie oglądałem Kac Vegas (2009) tak i super🙂 T. Raczka zawsze sobie ceniłem i jeśli taka wypowiedź kwalifikuje się do pozwu to ktoś tu jest zdrowo zakompleksiony, a własne zdanie lepiej zachować dla siebie:/ Smutne to.

Możliwość komentowania jest wyłączona.