Adam Przechrzta

W ramach szerzenia kultury czytelniczej (aż dziw że tak mało o tym piszę, w końcu jestem nałogowym czytelnikiem) postanowiłem przedstawić postać tego polskiego autora w kontekście jego powieści. O samym autorze możemy poczytać chociażby na Wikipedii więc nie będę powielać tamtych informacji, które nota bene nie mają dla mnie żadnego znaczenia. W końcu czyż nie lepiej oceniać twórcę po dziełach a nie po tym co ma w papierach?

A dzieła muszę przyznać popełnił świetne. Do tej pory wydał cztery powieści które niejako są kolejnymi chronologicznymi częściami opowieści. Mimo chronologii i nawiązywania do wcześniejszych pozycji, doskonale poprowadzone „who is who” sprawia że pomimo tego iż najsampierw czytałem powieść czwartą a właśnie skończyłem drugą, ani razu nie miałem problemów z zorientowaniem się o co chodzi.

Fabuła nie jest przesadnie szybka co nie oznacza że nie jest dynamiczna. Książki czyta się łatwo i przyjemnie. Dla mnie taki dwu dniowy smaczek🙂 Tematyka poruszana w książkach wydaje się być przez Autora dobrze przeanalizowana co oczywiście podnosi jakość czytanego tekstu.

Oczywiście muszę powiedzieć że książki nie nadają się do czytania dla wszelkich rusofobów. Ci więc którzy uważają że to Putin osobiście dziabnął tupolewa z granatnika raczej nie powinni po nią sięgać.

I tak na zakończenie. Książki stanowią doskonałą bazę pod scenariusz filmowy. Raczej nie ma w nich niedających się wizualizować elementów. Jednak znając współczesną kinematografię polską wolałbym aby się za to nie brała.

P.S. Jest jeszcze jedna książka Autora całkowicie nie związana z wspomnianymi wyżej czterema tytułami. Mam nadzieję że biblioteka zakupi ją kiedyś.