DOM – „niech się mury pną do góry…”

W zależności od tego jaką mamy ścianę, murowanie w skrócie polega na nawarstwianiu się kolejnych klocków. I czy to będzie ściana jedno, dwu, trój warstwowa „8-mio komorowa , szesnastozaworowa” przeciw pancerna ceramiczna, gazobetonowa, murowana, klejona, szalona… oj tak można się w tym pogubić.  Najważniejsze aby była zrobiona solidnie, bez odchyłów spełniała wymogi konstrukcyjne była stosunkowo tania –(oczywiście temat rzeka). O czym można się przekonać chociażby śledząc dyskusje różnych nawiedzonych forumowiczów, miłośnicy z przeciwnikami poza argumentami jakśćowo technicznymi używają perswazji nożowej.  Ale przecież ściany jakoś muszą się wznieść nieprawdaż!?

Dlatego do murowania oprócz kilku niezbędnych nam narzędzi potrzebne będzie rusztowanie. Problem polega na tym że takie zabawki są drogie, wypożyczenie też się jakoś nie kalkuluje, dlatego najlepszą alternatywę dadzą nam tzw. kozły

 

 

no może nie aż takie chociaż co niektórzy – ekwilibryści mogą docenić naturalność, próbować tresować do swoich potrzeb aby stanąć z nimi na wysokości zadnia, ja jednak odradzam ten tryb wzajemnej dominacji i polecam kozły drewniane.

 

 

Solidnie zbite wytrzymają obciążenia robotnika  z pomocnikiem, materiał oraz zaprawę. Zasada jest taka – ich ilość ma wystarczyć na najdłuższą ścianę domu, a szerokość na wygodne poruszanie się. Komfort musi być🙂

Ponieważ pustak ze spoiną ma zazwyczaj 25cm wysokości, w normalnych warunkach damy radę położyć pięć a nawet sześć warstw (w obcasach:), a z takich kozłów drugie tyle co daje nam spokojnie wzniosłą i dostojną ścianę o rozmiarach ok. 275cm. Przy klasycznych wysokościach zostaje potrzebny zapas na ocieplenia, wylewki ect. Trochę inaczej ma się sprawa ze szczytami jednak od czego jest tzw. kombinowanie:)

A w przyszłości te sympatyczne zwierzątka nie zmarnują się, można im poobcinać nogi i wykorzystać do innych celów np. jako podręczny warsztat, do wykończeń, itd. jak widać same plusy z tymi kozłami, karma też odpada. Jednak dla niezdecydowanych co do takich rozwiązań pozostaje im inny wybór, jednak czy w tym wypadku będą mogli powiedzieć:

” Zastał kozły drewniane a zostawił ściany murowane ” ?  wątpię…  :)

3 thoughts on “DOM – „niech się mury pną do góry…”

  1. no tak nie pomyślałem🙂 a technicznego przeczytałem wszerz i wzdłuż, gość po prostu się marnuje🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.