Gdzie jest wola jest nadzieja.

Swego czasu kościół prawosławny Grecji zaproponował wszelaką możliwą pomoc państwu w dobie kryzysu. Odezwał się oczywiście kościół Polski ustami swych mediów że oczekiwania wobec kościoła iż cytuję „przetopi swoje kielichy na pomoc dla państwa” jest na wyrost ponieważ, kościół jest biedny, w Polsce panuje reżim antykatolicki i kościół ma ogólnie przerąbane.

Bardzo mało członków klerostanu toleruję, a już całkiem mało lubię  (co i tak nie przeszkadza mi ładować ich wszystkich do wspólnego wora), ale nawet Ci porządni byli zbulwersowani sugestią że kościół mógłby udzielić jakiejkolwiek pomocy, poza duszpasterską.

A tymczasem kościół Portugalii odstąpił na rzecz państwa dwa swoje święta kościelne w zamian za rezygnację rządu z dwóch świąt państwowych.

Można?

Można.

I tak naprawdę nikt tutaj nie traci. No może pracownicy troszkę. Czy u nas nie może być takiej współpracy?

Także i Jakóba i Jana, syny Zebedeuszowe, którzy byli towarzysze Szymonowi. I rzekł Jezus do Szymona: Nie bój się; od tego czasu ludzi łowić będziesz. A oni wyciągnąwszy łódź na brzeg, wszystko opuściwszy, poszli za nim.

Ew. Łukasza 5:11-12, Biblia Gdańska

Jak już niejednokrotnie wspominałem kościół odszedł od Pisma daleko. Dobra ziemskie wyżej ważąc nad duchowe.

Postscriptum. Cytat za oryginałem, ó nie moje🙂

10 thoughts on “Gdzie jest wola jest nadzieja.

  1. Przetopy straciły na aktualności, nie opłaca się.😀

    http://biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/cena-wygorowana-bylo-wiadomo-ze-spadnie,1747661

    Tomaszu odnoszę wrażenie że ci co najbardziej krzyczą że kościół wsadza nos w nie swoje sprawy, wpiernicza się do polityki, że powinien być 100% oddzielony od głoszenia swoich poglądów – jednocześnie najbardziej krzyczą że powinien pierwszy wyskoczyć z kasy i pić to piwo które ktoś nawarzył.

    Ja też mam taką własną małą tolerancję jak i Ty tylko że u mnie ona ukierunkowana jest na tych ponad 400 baranów i nawet jak tam paru jest uczciwych to ja ich do jednego wora zaliczam😉

    O ile kościół do niczego mnie nie zmusza, o tyle państwo o nic nie pytając grabi na każdym kroku przepisami i podatkami, mało tego zmienia obowiązujące zasady i umowy tylko jednostronnie wg. własnego widzimisie pod literą prawa oczywiście. No ale definicję „sprawiedliwości” – cokolwiek to znaczy ustala większość – czyli wyborcy.

    Jestem za pomocą np. taką: ogłoszenie!
    – dzisiejsza zbiórka kasiurki jest na dziurę budżetową – to byłoby uczciwe. Jeśli kościół zacznie w inny dziwny sposób wykładać kasę jak piszesz „wszelaką możliwą pomoc państwu w dobie kryzysu „ to ja przestanę rzucać na tacę.

    A z tym cytatem to obróciłeś kota do góry nogami🙂 z resztą przypomniała mi się bajka o mrówce i koniku polnym ot pierwszy lepszy link. Oczywiście konik to państwo

    http://www.felietonista.pl/content/view/51/44/

    I nie twierdze że współpracy być nie powinno, że jest idealnie ale tam gdzie ja sobie chodzę jest w porządku i państwo niech sobie łapy do d.. wsadzi😀

    „nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy!”

    ps. ten mój komentarz to generalizowanie i przesadne „ehm prostackie” atakowanie jednych i bronienie drugich, ale Ty w poście zrobiłeś dokładnie to samo tyle że na odwrót.

  2. Oj nie wydaje mi się🙂

    Czarni idą łapka w łapkę z politykami tylko że robią to na zapleczu🙂

    Bardzo mało jest o faktycznym „dialogu” KK – Państwo przy udziale Komisji Mieszanej.

    Prawda jest taka że dopiero Tusku-Plusku zaczął im stawać okoniem.

    Poza tym nie napisałem coby im zabierać tylko że mogli by przykładem innych także katolickich państw wykazać chęć do współpracy a nie tylko do żłopania.

    Zresztą za numery z Komisją Majątkową to bym nie był litościwy aż tak bardzo.

    KK za bardzo obsadził się w roli szarej eminencji życia w Polsce. Wiadomo że oberwie po dupie tych 400 oszołomów a oni podwiną kiecki i pójdą w długą.

    Gdy KK ogłosi że Pismo jest g** warte przestanę ich przez jego pryzmat traktować. Ale na razie mam zamiar ich według niego oceniać.

    Nie bądź ślepy i naiwny.

  3. ten wątek o złocie już dziś nie zdążę, ale się postaram. nadrobić.

    Co oni tam dokładnie robią na zapleczu i co przez to uchwalają – zyskują to ja nie wiem, wszystkie kościelne układy i ewentualne przekręty jak i nie stosowanie się do nauk skwitowałbym innym cytatem (niż Twoim tutaj przytoczonym i chybionym w tym przypadku) i na wszystko wypadałoby mieć dowody – a z nimi to wiadomo jak jest:/

    MT.23.1-12
    „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie, więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią, bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
    Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden, bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
    Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”

    no ale ty jesteś za tym aby Pismo było nic nie warte więc powyższy fragment wg Twojej śmiesznej logiki powinien nikogo nie dotyczyć.

    Co do komisji majątkowej to są od tego sądy organy i nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    Jeśli tak łatwo w tej sprawie potrafisz wygłaszać opinie na podstawie zapewne jakiegoś artykułu w gazecie to może warto by było przeczytać ich więcej – co prasa to opinia. Ja się tym specjalnie nie interesuje mam ciekawsze zajęcia:)

    A dla Twoich tak w ogóle częstych wyroków w niektórych sprawach dam kolejny cytat, (dla siebie zresztą też😛 )

    Mt 7,1-5
    „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim wy sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.
    Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: «Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka», gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata”.

    czytaj Pismo czytaj bo, i akurat w tym jesteś znacznie lepszy o demnie maniaku jeden🙂 i przy takim wnikaniu to powinieneś zostać ekspertem ale jak na razie Twoja interpretacja nawala 😛

  4. Ło Jezusicku aleś pomieszał. Nigdzie nie obalam Pisma. Nie pij już tego co zapodajesz i przeczytaj całość od początku🙂

    Ślepe Twoje podejście do tego że KK jest od spraw Boskich jest takim sk-nom na rękę. Sorki misiu ale z Bogiem mają oni tyle wspólnego co każdy inny, azapewne mniej przez wzgląd na swą fałszywość i butę.

    I powtarzam że zarówno mój cytat był ok jak i moje stwierdzenie na temat niezgodności postawy i drogi obranej przez KK z naukami Pisma.

    Na ataki jestem odporny więc się nie męcz🙂

  5. ?

    ” Nigdzie nie obalam Pisma”

    ja też nie napisałem że obalasz, ale pisałeś wcześniej🙂

    „Gdy KK ogłosi że Pismo jest g** warte przestanę ich przez jego pryzmat traktować. Ale na razie mam zamiar ich według niego oceniać.”

    to ja do tego napisałem z kolei:

    „no ale ty jesteś za tym aby Pismo było nic nie warte więc powyższy fragment wg Twojej śmiesznej logiki powinien nikogo nie dotyczyć.”

    chyba się źle zrozumieliśmy🙂

    i kto kogo czy coś atakuje to bym się kłócił, ale dajmy se już spokój tym razem i tak z tego nic nie wyniknie, a Ty zaczynasz zbaczać z głównego tematu – kryzysu i kto w jaki sposób ma wspomagać „wyjście” z niego:)

    i jakie moje ślepe? znowu pewno nadinterpretowywujesz tfu jak to się pisze:) coś co kiedyś ci powiedziałem, tak mi się wydaje że do tego pijesz😀😀

    ps.narka, zbieram się do roboty, ty masz chyba wolne? to napisz jakiegoś fajnego posta🙂

  6. wolnego brak

    Artur musisz zastanowić się nad tym co napisałeś bo niestety semantycznie wysuwasz twierdzenie że atakuje Pismo a tak nie jest. Traktujesz mój wpis emocjonalnie niczym kobieta.

  7. Po prostu z Twojej lekceważącej wypowiedzi, wywnioskowałem że chciałbyś aby tak było, fakt może na wyrost (pośpiech jest złym doradcą:), teraz wiem o co chodzi.

    Na dodatek ja uznałem że jeśli już chcesz użyć jakiś fragment do wytknięcia przywar KK to (moim zdaniem) chybiłeś i powinieneś sięgnąć po inny cytat, i ja z kolei dałem przykład jaki to mógłby być fragment (a jest ich więcej). No ale jeśli jak błędnie „założyłem” Ty byłbyś za nic nie wartym Pismem to te nawet „właściwe” fragmenty nikogo by nie ubodły bo, były by nic nie warte. Ot zrobił się kocioł w dyskusji, kolejnej dyskusji trochę bez sensu:/

  8. Każda dyskusja ma sens. W sumie nawet nasze większy niż większości tak zwanych „mądrych głów”. Oczywiście jeśli trzeba coś zrobić a my dalej będziemy nad tym deliberować to już jest chore, ale czy nie to właśnie robią nasi „włodarze”?

    Przykład, Janusz P.

    Zamiast krzyż zdjąć w sejmie, oddaje się jedynie jego kontemplacji. Po jego stronie jest konstytucja i gdyby tylko chciał to mogą mu skoczyć ale nie. Po co zdejmować krzyż? Będzie wrzawa i ucichnie a tak można się przez 2 – 3 latka poślizgać na jednym temacie.

    Dyskutujmy więc ale czynów nie zaniechajmy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.