O pieniądzu słów kilka.

Mnóstwo ludzi żyje w przekonaniu że kryzysu nie ma i nie będzie. Przecież ludzie żyją, kupują i w ogóle sam miód i orzeszki. Może co niektórym się źle powodzi ale to pewnie sami sobie nie umieli życia uporządkować i do niczego dojść.

Oto krótka prezentacja dlaczego takie myślenie jest do dupy.

Pieniądz (i nie tylko polski ale każdy aktualny pieniądz na świecie) jest pieniądzem fiducjarnym co oznacza że nie ma żadnego rzeczywistego pokrycia w czymkolwiek.

Lecimy z przykładem. Wpłacam do banku (dowolnego) 30.000 zł. Przyjmijmy dla łatwości obliczeń że bank ma utrzymać 30% rezerwę cząstkową czyli dla 10.000 zł. Pozostałe 20.000 pożycza Arszu na świąteczne zakupy. I tutaj mamy paradoks. Bank w gotówce ma 30.000 zł. Ja na koncie mam 30.000 zł. Arszu ma na koncie 20.000 zł. Co się stanie gdy będziemy chcieli wypłacić pieniądze?

Oczywiście w banku klientów jest wielu ale jednak powyższy schemat jest prawdziwy w każdej skali. Kryzys globalny zdarzył by się dużo wcześniej ale zdarzył się cud w postaci bankowości elektronicznej. Pieniądz został niewiele znaczącym papierkiem. Prawdziwy pieniądz to bity w sieciach teleinformatycznych świata.

Dostajesz pensję, przelewem z konta firmy na własne. Przelewem płacisz rachunki a kartą za zakupy. Ilość papierowego pieniądza w skali całego miesiąca jaka przechodzi przez Twoje ręce jest minimalna. Czyż mogła być lepsza rzecz dla bankierów?

Aktualna suma prywatnego zadłużenia Polaków to ponad 754 miliardy zł (dane za listopad 2011). Jestem w 100% pewny że nie ma takiej ilości papierowego pieniądza na rynku. A każda umowa kredytowa ma klauzulę natychmiastowej spłaty na żądanie. I co wtedy?

I na koniec. Ci którzy stwierdzają że pierdolę głupoty i straszę dużymi liczbami niech przyjmą do wiadomości że aktualna wartość rezerw cząstkowych w Polsce to 3,5% a nie moje 30%🙂 Wesołego roku 2012.

Źródełka:

8 thoughts on “O pieniądzu słów kilka.

  1. co!?, ja 20.000 miałbym pożyczyć na świąteczne zakupy!, człowieku gdybym miał 20zł to bym sobie życie ułożył a ty mi tu o 20.000 piszesz😀

    ech żarty żarami a w ostateczności możemy zostać gołodupcami
    przecież w przeliczeniu na mieszkańca to już jesteśmy ponad – 20tyś:/

  2. Absolutnie żadna🙂 Nawet ostatnio nie byłem u Ciebie.
    Walczę z kompem bo już chyba dokonuje żywota ale postaram się poczytać co pisałeś🙂 Oczywiście zapraszam do pisania🙂

  3. Przeczytałem już chyba wszystkie zaległe posty i nadal nie wiem o co chodzi. Niski poziom zbieżności wyklucza silną opozycję🙂 Ale nie czytałem komentarzy to może tam coś było?

  4. fakt faktem że coraz więcej będzie wysiewów ekspertów od kryzysu, będą się plenić jak grzyby po deszczu🙂
    ja też daję największą wiarę i darzę pewnego rodzaju zaufaniem tych co już kilkanaście miesięcy temu (a nawet lat), ostrzegali czym może się skończyć taka polityka, i bez względu na opinie publiczną potrafili przedstawić swoje zdanie (choćby i się mylili) to nie są jak chorągiewka na wietrze

    ale jak coś ciekawego jest, to staram się słuchać wszystkich, kilka spraw w tym wywiadzie mnie mierzi, ale był interesujący jak dla mnie

Możliwość komentowania jest wyłączona.