Był sobie Stan Wojenny.

30 lat minęło od dnia wprowadzenia stanu wojennego. Oczywiście dla różnej maści oszołomów był to pretekst do nocnej biby po domem gen. Jaruzelskiego.

Dlaczego oszołomów? ano dlatego że w znacznej mierze gdy SW został wprowadzony mieli tyle lat co ja czyli mało. Nic z niego nie pamiętam ale przeżyłem więc chyba było ok.

Akurat jeśli chodzi o gen. Jaruzelskiego na mojej osobistycznej liście sław spokojnie konkuruje z JP2 czy innymi podobnej klasy osobami.

Dlaczego nie potępiam jego działań?

Dwa – trzy latka temu było kilka wywiadów z starymi ludźmi na Ukrainie i Białorusi. Wszyscy jasno powiedzieli że mieliśmy farta bo na granicy stały pełne dywizje i czekały na pretekst do wejścia. Ogólnokrajowy strajk z inicjatywy S na pewno by był tym pretekstem. A pomoc z zachodu na pewno była by taka sama jak w 1939 i 1944 czyli żadna. Nie mam powodu nie wierzyć tym którzy twierdzą że to pamiętają.

Osobiście podchodzę do tego w ten sposób. Skoro nic się nie stało to nie ma o co szumu robić. Co zaś się tyczy PRL’u to za żadną organizację przestępczą go nie uważam. Zresztą świat też tak nie uważał skoro normalnie rezydowali u nas ambasadorzy innych krajów

Ot co.

2 thoughts on “Był sobie Stan Wojenny.

  1. Ja też wiem tyle co z opowiadań i gazet, miałem przecież w tedy tylko 3 latka. Jaruzelskiego pamiętam z TV głównie jego charakterystyczne ciamkanie , tak jakoś za dziecka to mi się utrwaliło.🙂

    Dam ci kolejny nr. (51) Angorki z tego pon. to sobie przeczytasz artykuł

    „Czy groziła nam radziecka interwencja?”

    są tam przedstawione dwie opinie.

    co do tego chorego PRL`u to nepotyzm wtedy sięgał zenitu😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.