Gwiazdkowe prezenty dla bliskich.

Zbliżają się święta. Jeśli pomyśleliśmy o podarkach wystarczająco wcześnie możemy swoim bliskim sprawić miłe niespodzianki. Czasami wydaje nam się że dając coś kosztownego (w sensie pieniężnym) sprawiamy komuś większą radość niż obdarowując go prezentem tańszym. Generalnie może to być prawdziwe w przypadku rodziny najbliższej, rodzice, współmałżonek, dzieci. W kręgu przyjaciół i rodziny dalszej upominki powinny być symboliczne co nie znaczy kiepskie, powinny również przekazywać nasze uczucia względem danej osoby. Kupując coś na szybko, (owszem możemy trafić i sprawić ogromną przyjemność) zazwyczaj traktujemy to jako spławienie delikwenta, masz i nie marudź.

Tymczasem można inaczej. Najcenniejszą rzeczą jaką możemy komuś dać jest nasz czas. Owszem można być karierowiczem / dorobkiewiczem dla którego czas przelicza się wyłącznie na szmalec, ale czasem trzeba wyluzować, zmarnować trochę tego czasu a następnie jeszcze trochę nad kontemplacją tego pierwszego zmarnowania. I trzeba być naprawdę zaślepionym aby nie dostrzec że nie określa nas to co posiadamy i że nie warto całego swego czasu poświęcać na tyranie na ten teoretyczny moment przyszłości gdzie ma czekać na nas słoneczna przyszłość pod palmami.

W ramach poświęcania swego czasu w darze bliskim, własnoręcznie robione gwiazdki. Koszt czasami owszem sporawy (w zależności od naszej chęci i możliwości) ale głównym składnikiem jest czas.

Etap 1.

Etap 2.

Etap 3.

Czas pracy : 14 dni (normalnie w tym czasie chodząc do pracy).

Technika : haft krzyżykowy.

Ilość kolorów : 3

Rozmiar : 179×200 krzyżyków. Kanwa 80/100.

Koszt oprawienia w miarę gustowną ramą z szkłem to około 30-40 zł (tutaj jeszcze nie oprawione). Muliny w tym przypadku to 5 zł. Kanwa około 6 zł.

Komercja to kupa:/

3 thoughts on “Gwiazdkowe prezenty dla bliskich.

  1. Hahaha🙂 rzeczywiście tylko przy „dziorganiu” można dojść do tak filozoficznych wniosków

    „…ale czasem trzeba wyluzować, zmarnować trochę tego czasu a następnie jeszcze trochę nad kontemplacją tego pierwszego zmarnowania… „

    sport nie dla mnie ale jak ktoś potrafi to robić przyznaję efekt imponujący, moja ciocia jest specjalistką w tych sprawach, i wcale to nie takie tanie hobby jak się doliczy oprawę i te wszystkie (podzespoły obrazka). Ja uważam że to poniekąd swego rodzaju sztuka. Są programy przerabiające zdjęcia czy własne grafiki które na haft można przenieść. Ty się na pewno lepiej w tym orientujesz🙂

  2. A są🙂 Nawet posiadam takowy programik. I nawet mam przygotowany nim jeden schemat który z żonką zaczniemy dziergać🙂 Na następną gwiazdkę w planach jest Biscornou ale to jeszcze nie pewnik.

    Koszty „dużych” dzieł są faktycznie spore, dlatego też to bardzo wąski rynek i zazwyczaj każdego cena odrzuca. Ale przyjemność powieszenia takowego na ścianie jest bezcenna🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.