Armia – historia prawdziwa. Część VI.

Rzadko bo rzadko ale jednak piszę  (ale i Arszu zapraszam do pisania). Jako że troszkę się zapomniałem z moimi wojskowymi opowieściami czas dokonać zakończenia opisu szkółki wojskowej.

A było tak :

Kondoma włóż!

Czasami wróg ma niecne plany. Zamiast mozolnie zdobywać teren strzelając do wojaków dzielnie broniących ziemi ojczystej, postanawia zrzucić im na łby jakieś chemiczne paskudztwo. Na tą okoliczność wojsko dysponuje strojem przeciwchemicznym  OP-1. O ile zakładanie tego po fakcie jest wątpliwe (chociaż oczywiście nie można wykluczyć że jednak coś da) to założenie przed dostaniem się w strefę skażenia jest jak najbardziej ok.

Oczywiście aby przeżyć musisz umieć ubrać się w to szybko. Nie jestem dokładnie pewny ale chyba najgorszy dopuszczalny czas to było 20 lub 25 minut. Cóż za pierwszym razem wyrobiłem się w niespełna godzinę. Za drugim razem przyszalałem i zszedłem do 40 minut🙂

Dla świętego spokoju oczywiście wbito mi zaliczenie.

Cóż, nie przypomina mi się jakaś większa rzecz jeszcze, która była by związana ze szkołą. Sama jednostka była całkiem w porządku. Okolice jednostki obfitują w lasy i grzyby (oj grzybków to było mnóstwo) i trzeba uczciwie przyznać że są wysoce urokliwe. Niestety sama Jelenia Góra nie przypadła mi do gustu, ot takie cuś.

Jednostka oczywiście dysponowała również urozmaiceniami w postaci kina (byliśmy co drugą sobotę), sali informatycznej i biblioteki (praktycznie nie używane z powodu braku czasu) i kilku pomniejszych lokali do których też nie udawaliśmy się🙂

Ok, więc wyjeżdżamy. Co ciekawe w papierach miałem jednostkę docelową Kraków (przez przypadek udało się dowiedzieć) ale jak się okazało ktoś miał plecy i na rozkazie już było co innego. No nic, nie przejmowałem się bo i tak nie był szans nic z tym zrobić, odebrałem zapasy prowiantu na drogę i udałem się na ostatnią nockę z kolegami. Taką zadymę (bez alkoholu) zrobiliśmy w nocy na sali że oficer interweniował😛

Rano pakowanie, zbiórka i wymarsz na dworzec kolejowy. Tam wsiadka do pociągu i witaj nowa przygodo🙂