Łaskawość purpurata oraz Prawe i Lewe kolanko.

W ostatnim numerze Angory (43) w nagłówku strony tytułowej mamy informację o tym jak to kościelna wierchuszka zaskoczyła Palikota podbierając jego pomysł. Czyżby oznaka skromności? Robaczkowe ruchy sumienia? A może zimna kalkulacja?

Głosowałem na Pana P. i niestety jeśli faktycznie skubnięto jego pomysł to czuję się rozczarowany. Mamy już Pana Premiera który przed kościołem nie klęka, co najwyżej na jedno (Prawe) kolanko, teraz będziemy mieli Palikota który klęka na Lewe.

O co dokładnie idzie? Wyjaśnijmy.

Solą w oku każdej Lewicy a i części innych środowisk (chociaż takowych nie ma na scenie politycznej) jest kasa w Funduszu Kościelnym. W roku 2010 wynosił on 86 milionów złotych. W skali budżetu grosz,niezależnie od tego czy jesteśmy za czy przeciw. Kościół zasugerował możliwość jego likwidacji za zgodę na możliwość odpisania 1% z podatku. Na co Nowy Lew Lewicy od razu zaproponował 2,5% w istocie jest to fachowe pierdolnięcie na kolanko (lewe) w stylu do jakiego Prawe kolanko Pana Premiera jeszcze nie dojrzało. Policzmy.

W 2010 roku 38% Polaków którzy skorzystali z odpisu 1% przekazało różnym instytucjom łącznie około 400 milionów złotych. Jak można się domyślić kościół byłby w stanie zgromadzić drugą taką grupę bez większego problemu. Mają już wtedy ponad cztery razy więcej kasy. Gest Palikota daje im okrągły miliard. Nieźle.

Panie Palikot. Jestem za wprowadzeniem podatku na rzecz grupy wyznaniowej ale jako DODATKOWEGO podatku a nie odpisu. Jestem za opodatkowaniem działalności Ecclesia Catholicae na takich samych zasadach jak każdej innej działalności. Jestem za państwem świeckim o korzeniach chrześcijańskich a nie za katolicyzmem pospolitym. Czy naprawdę ludzie sami muszą się zdenerwować i zaprowadzić porządek?

Wydaje mi się że żadną sztuką nie jest zgrywanie bohatera gdy ma się takie atuty w kieszeni. Nie jesteśmy baranami, nie damy się omamiać.

5 thoughts on “Łaskawość purpurata oraz Prawe i Lewe kolanko.

  1. Hahaha! , to jakby tak Panowie Palikot z Tuskiem chwycili się pod pachę i uklękli to by razem klęczeli normalnie, tylko trochę jak taki smok o dwóch głowach. To dobry motyw na okładkę do gazety by był😉

    Ja przede wszystkim jestem za odpisem i czym większym tym lepiej nawet 5% bo, mniej kasy w budżecie = więcej w kieszeni:) a czyjej to już podatnik niech sobie decyduje i to 2% (1+1) czy 2,5% powinno być plastyczne, dzielisz go sobie wg uznania i dofinansowujesz co chcesz, .kościół, fundacje, burdel, albo oddajesz tym (…) na Wiejskiej. Fundusz powinno się zlikwidować bo ,gdybym był np. ateistą, wyznawcą przydrożnego Dębu, tudzież księżyca w nowiu to nie uśmiechało by mi się, że z moich podatków idzie na tą instytucję a tak wolny wybór! Twoje rozczarowanie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe😉

    A dodatkowy podatek!? Brrr… to działa na mnie jak płachta na byka, mało jest wszystkich innych podatków?, (nawet mi się ich wymienia nie chce, bleee…) kojarzy mi się z dodatkową biurokracją! dodatkową armią urzędasów! Wszelkim dodatkowym podatkom mówię nie! Wolę dać bezpośrednio na tacę a nie puszczać moją kasę przez tysiące łap

    Co do Pana Palikota to podobał mi się też jego pomysł z budownictwem, on to bodajże proponował aby tylko zgłosić budowę i jeśli do dwóch tygodni nie będzie odmowy to się budować.

  2. Na swoim blogu ( patrz Linki) Palikot powołuje się na raport Money pl „Kasiórka kościoła” według którego ten mój miliard to i tak mniej niż zgarniają. Odnoszę wrażenie iż Palikot modyfikuje swój program odnośnie kościoła na żywca. Na ile wyliczenia Money.pl są akuratne trudno powiedzieć. Jak to napisał jeden z redaktorów „NIE„, „Nikt nawet sam kościół nie ma dokładnego rozeznania w wysokości wpływów, co akurat samemu kościołowi jest jak najbardziej na rękę„. Wydaje mi się że zaczyna się niepotrzebne kombinowanie. Z Arszu zastanawiając się nad rzutami na tackę doszliśmy do konsensusu iż średnio co niedzielę na tacy ląduje pięć zeta od osoby. Cztery niedziele to 20 zł. Tak się akurat składa iż jest to dokładnie 1% naszego zarobku miesięcznego co z grubsza odpowiada naliczeniom podatkowym w innych krajach. Czy u nas nie da się tego zrobić? Czy też może chodzi o to że sam kościół wie iż liczba faktycznych wiernych to około 41% i raczej więcej nie zgodziło by się na kościół płacić? Może zamiast zwalczać „objawy” w postaci wiszących wszędzie krzyży Ruch zajmie się przyczyną i wyeliminuje źródło problemu? Tylko aby nie zrobiła się z tego święta wojna bo nie o to chodzi.

Możliwość komentowania jest wyłączona.