Oszczędzanie prądu.

Jako iż od pewnego czasu czytuję blog Racjonalne Oszczędzanie odniosę się tutaj do wpisu Jak oszczędzać prąd. Zdecydowana rozprawa ze złodziejami prądu. Zawsze staram się zwracać uwagę aby coś nie pracowało niepotrzebnie. Mimo to przemknęło się niezauważone małe prądożerne zwierzątko.

Czytając powyższy wpis skojarzyłem fakt iż rok temu zepsuła się moja listwa zasilająca komputer. Ponieważ nie posiadałem wyłącznika na zamianę połączyłem kable na krótko z postanowieniem naprawy jak tylko uda mi się taki świecący pstryczek kupić. Oczywiście zapomniałem. Od tego czasu cały punkt komputerowy pracował stand-by. I gdyby nie to iż ostatnimi czasy nie chce mi się rozkładać łóżka i śpię w pokoju z kompem pewnie było by tak nadal.

Po prostu zirytowały mnie świecące diody. A świeciły jasno. Zacząłem się zastanawiać nad tym ile kasy poszło na kolorowe światełka. Jako iż przymierzam się do pewnego eksperymentu w którym konieczny będzie miernik mocy kupiłem jedno z takich urządzeń. Oto ono :

Dzięki temu urządzeniu przeżyłem szok. Komputer (nie nowy), router, drukarka, głośniki i monitor żrą na postoju 41W mocy😦 Podczas pracy całość wtrzącha mniej niż 200W więc SZOK!!! Kupiłem więc nową listwę i teraz się nie wymkną waciki😀

TV i Mini wieża niestety zostaną online gdyż żon raczej nie będzie współpracował w tej materii.

2 thoughts on “Oszczędzanie prądu.

  1. miło, że się wpis na coś przydał

    41W na standby to ładna porcja kasy w skali roku, a w skali paru lat, no no

    moje główne oświetlenie salonu, 3 punkty, zużywa mniej więcej tyle – a jasno jest, że hej (energooszczędne)

Możliwość komentowania jest wyłączona.