Czas na relaks

Wszyscy potrzebują niezobowiązującego relaksu, czegoś na wzór bąbelków w wannie przy akompaniamencie ulubionych instrumentów i soczystym drinku. Wtedy umysł się wyłącza przechodzi w stan który można określić – o! tego mi trzeba było. Gdy naczytamy się ciężkostrawnej prasy politycznej, tzw. mądrych książek czy chociażby poezji wysokich lotów, do której to tak trzeba dostroić fale mózgowe że, we własnym domu zapominamy którędy idzie się do kuchni a którędy do łazienki, wtedy właśnie potrzebna jest odskocznia od wielkich dzieł i mądrości w nich zawartych. Jaka to może być odskocznia, o tym właśnie chciałem napisać, wręcz zaproponować to drugie rozwiązanie, sięgnąć po innych (może i większych) w zmienionym przekazie. Jeśli akurat kumpel tudzież znajomi mają wolne warto ich zaprosić na zdrową męską rywalizację, (panie proszę się nie gniewać, ale to poważne sprawy są:) może to być konsolowy turniej żelaznej pięści, wyścigi po bezdrożach pustyni, albo meczyk przy minimum jednym sześciopaku.

Jednak jeśli akurat jesteśmy sami, pozostaje nam kino najlepiej kung -fu. Utworzyłem listę kilku filmów wartych obejrzenia, niekoniecznie aż tak znanych, Bruce – Lee tu nie będzie, Krwawy sport i Kickboxing sobie daruję bo to każdy widział, a jak nie to w dyby😉 Lundgreny, Stalone, Segale wiadomo oczywiste oczywistości, hero, przyczajone tygrysy ukryte smoki, domy latających sztyletów też powinny być znane ze swych poetyckich obrazów, zaś kung – fu szał można doświadczyć chociażby na wiejskiej zabawie, długo by tak wymieniać. Jednak przejdźmy do meritum. Nie będzie tu także opisów kto reżyserował dany film, jaki aktor gra, gdzie dzieje się akcja, które sceny są wspomagane komputerowo itd. bo to wszystko każdy zainteresowany może sobie znaleźć.

Pierwszy film relaksacyjny łączący dobry football z namiastką wesołej filozofii i przemyconym kung-fu to SZAOLIN SOCCER, ten film powinien być głęboko analizowany przez naszą reprezentację a euro 2012 mielibyśmy w kieszeni


Gdy już zjemy paczkę orzeszków ziemnych i przyjdzie nam, ochota na borówki, to przed wyruszeniem w teren do lasu po te niebieskie małe kuleczki, warto sprawdzić jakie niepodziani oprócz złowieszczych kleszczy z boreliozą i dzików wśród żołędzi mogą nas zaskoczyć. Jednym z niebezpieczeństw może być bestia, spadająca jak grom z jasnego nieba…. Zobaczcie sami LEGEND OF THE WOLF

Jeśli ktoś jednak mimo wszystko jest zawiedziony tym że jak to tak bez Bruce`a Lee? to niewybaczalne!, proponuję obejrzeć dlaczego Bruce był taki dobry, w końcu miał nie byle jakiego nauczyciela, człowieka spokojnego i gościnnego, on wie kto tu rządzi…oto YIP MAN

Kolejne bardzo dobre kino naprawdę godne polecenia, (uwaga! tylko dla dorosłych, jest w nim scena erotyczna) to KARATE PO POLSKU.

Jak już zdążyliśmy zauważyć, różne historie w różnych częściach świata się rozgrywają: ONCE UPON A TIME IN CHINA to perła wśród pereł czy jakoś tak

Jednak już po całym maratonie filmowym wypadałoby wyłonić zwycięzcę, rozstrzygnąć kto jest najlepszy?, odpowiedź brzmi oczywiście zawsze i o każdej porze niezawodni Amerykanie BEST OF THE BEST to po prostu klasyk.

Teraz gdy już czujemy się wypoczęci a jednakowoż wysportowani, co może skutkować jutrzejszymi zakwasami, głównie mięśnia piwnego, możemy wrócić do czytania poezji, grubych ksiąg mędrców, i tym podobnych zajęć, a z pewnością staną się one bardziej przyswajalne.:)

4 thoughts on “Czas na relaks

  1. Smakowy kąsek wyszedł, przyznaję🙂 Tylko wątek z borówkami troszkę zamieszany 🙂
    Szkoda że Ip man’a nie znalazłeś z napisami bo scena z dzieckiem na rowerze jest rewelacyjna:
    – Ojcze, mama mówi że jeśli w końcu nie zaatakujesz cały dom będzie w ruinie

    A jeszcze mi powiedz, ten Wolf Man to są te „najszybsze pięści”?
    Polskim filmem mnie rozwaliłeś😀 A co do finału to się nie zgadzam bo amerykański film bez Bolo Yeung’a to nie film! Poza tym to to chyba raczej kickboxing był?

    Ogólnie zrelaksowałem się pozytywnie przy tym przeglądzie technik masażu. Brakuje mi tylko Kung-Fu Szał do pełnej ekstazy🙂

  2. Te borówki to musiałem jakoś opis sceny w lesie wmontować to tak wymyśliłem, wyszło jak wyszło😛

    Z tym Yip Man`em było tak że jak walczył to Jin Shan Zhao po każdej demolce obiecywał że zapłaci a potem to dziecko na rowerku z tekstem wjechało jak pisałeś🙂, oni zresztą spotkali się ponownie chyba w drugiej części Yip Man`a, ale nie pamiętam dokładnie muszę sobie odświeżyć te produkcje, w każdym razie już na przyjacielskiej linii

    umówmy się że szybszych od Wolfa nie widziałem, a Bolo był w krwawym sporcie, Kickboxing zasilał Tong Po, więc o Bolo jakby nie było wspomniany w tekście jest i szał też;), to że amerykanie są we wszystkim najlepsi – sarkazm, jednak kiszek tu nie proponowałem, każdy wart obejrzenia, włącznie z tym naprawdę dobrym polskim filmem, dużo tu jeszcze brakuje, Kill Bill, pocałunek smoka i ho ho i jeszcze jeszcze, ale wątek za długi nie może być bo, by zanudzał, jak już coś to cz.2 z tego gatunku można by napisać, jeszcze inaczej ugryźć🙂

    w dalszej kolejności już jako przerywniki do innych wpisów o horrorach i wojennych może wspomnę no i S-F obowiązkowo by wypadało, też w sposób niekonwencjonalny, chyba że mnie uprzedzisz, co by mnie nie martwiło😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.