Kreacje rzeczywistości.

Jako iż swych aktualnych sympatii politycznych nie ukrywam, oczywiste jest iż śledzę wszystko (a przynajmniej staram się) co wiąże się z Kongresem Nowej Prawicy. Oczywiście kluczową rolę odgrywa zapoznawanie się artykułami Pana Janusza Korwina-Mikke (zielonego pojęcia nie mam jak to odmieniać) publikowanyi na jego stronie oraz na Onet’owym blogu.

Jako iż już niedługo wybory, wszelkie zabawy w modyfikacje nazw partii czy tym podobne kosmetyki traktuje jako strzelanie sobie w stopę. No ale ok, i tak nie ma alternatywy więc nie będę marudził. Tym razem odniosę się akurat do kilku innych spraw.

Na początek sprawa komentarzy do wpisów JKM. Ja rozumiem że można kogoś nie lubić, tudzież mieć go za kompletnego oszołoma no ale to co się wyprawia w komentarzach do wpisów to po prostu są jaja nie z tej ziemi. Poziom zbydlenia jest tak kosmiczny że nie dziwię się Panu Januszowi iż tych komentarzy nie czyta. Przy treściach tam prezentowanych wszystkie spammingi czy trollowania to już wyższa kultura.

Sprawa pierwsza z ważnych czyli wynik wyborczy, tutaj polecam zapoznanie się z przewidywaniami pod tym artykułem (w komentarzach). Zastanówmy się chwilkę nad tymi procentami :

  • PO ma spore szanse nabić ok. 35-40% głosów. Mimo iż chyba już nikt nie wierzy w to że coś są w stanie zrobić sensownego to alternatywa dla ludzi żyjących wyłącznie w telewizyjnym mainstreamie jest nie do przyjęcia.
  • PiS ma zapewne spore szanse na 20-25%. Wyższy wynik jest uzależniony od tego czy ecclesiae catholicae udzieli im wzmożonego poparcia (trudno powiedzieć gdyż Tusku-plusku zrobił kilka hojnych gestów w ich kierunku).
  • PSL. Nie będę zgadywał chociaż na zdrowy rozum nie powinni tym razem wejść. Stopień umoczenia wielu działaczy PSL’u w afery rolnicze, gdzie mnóstwo rolników straciło olbrzymie pieniądze wskazuje na ich porażkę. Niestety trzeba uwzględnić iż mieszkańcy zapadłych wiosek raczej mogą głosować na nich, więc dajmy im 7% (na szczęście)
  • SLD. Lewicowcy mają się za ludzi rozumnych (żeby nie rzec inteligentnych) więc jakoś nie widzę tutaj dużych szans dla tej formacji. Będący tajemnicą poliszynela pakt z PiS w sprawie utworzenia rządu opozycyjnego gwarantuje niespełnienie prawie żadnej lewicowej postulacji. 10-15% i to tylko dlatego że Grzesiu może wpadać w oko różowym chłopakom🙂

W zależności od podejścia mamy od 70 do 85% głosów rozlokowane. Teraz na spokojnie zastanówmy się nad resztą.

  • PJN. Ta partia już praktycznie nie istnieje. Nie wiem czy ktoś po ostatnich zamieszaniach tam się odbywających będzie miał ochotę na nich głosować. Pierwsza na tej liście tylko z powodu tego iż są wymieniani w sondażach.
  • Palikot. Można go nazwać twórcą Nowej Lewicy. Może dostać spore procenty, porównywalne z PSL. Dodatkowo zgarnia niezłe wsparcie od średniego biznesu.
  • KNP. Były by szanse na wynik jak u kolegi wyżej. Jest wsparcie małego biznesu. Duża aktywność plus liczba chętnych do pomocy w kampanii ludzi. Niestety na minus jest brak programu (zarys to nie program), brak zdefiniowanego zaplecza doradczego, niejasne zamieszania z nazwami i niestety czasem nieprzemyślane wypowiedzi.
  • Reszta. Dlaczego razem? Ano dlatego że partie pozostałe prawie wcale nie istnieją. O ile Palikot i JKM, jeżdżą po kraju organizując różniaste akcje i szaleją w internecie o tyle reszta ma jakieś takie śmieszne założenie iż wystarczy być a będzie ok.

Teraz odnośnie samego KNP.

Jak już wspomniałem, program. Na razie mamy zarys programu. Wydaje mi się że już najwyższy czas aby przekuć to w konkrety.

Po drugie nie nastawiać się na to że „jak wygramy” to wprowadzimy program i pedzie super bo na razie się na to nie zanosi. Trzeba mieć przygotowane założenia działań które się podejmie po wejściu do sejmu. I to na prawdę nie chodzi o to aby coś zrobić bo powiedzmy 7% partia wiele nie narobi, tylko chodzi o to aby robić. Pokazać się że chcemy dobrze ale nas blokują. Cztery lata ciężkiej i niewdzięcznej pracy i w następnych wyborach już można myśleć poważnie o władzy.

I po trzecie. To nie jest zarzucanie, po prostu taka moja awersja do pewnych rzeczy. Nie dementowanie bzdur. Ja rozumiem że targetem są ludzie inteligentni. Ale czasem warto chyba wyprostować czyjeś błędne mniemanie aby potem nie walczyć z „oszukanymi wyborcami„. Jak widzę rozważania różnych kolesi aż się zastanawiam czy sami to czytają i piszą czy ktoś za nich bo oni nie umieją. Legalizacja marihuany czy w ogóle narkotyków. Poważna dyskusja w necie jak to jest że zalegalizują i będą najarani ludzie jeździli samochodami a po piwie nie wolno i to niesprawiedliwe. Nikt natomiast nie wpada na to że tak jak piwo jest legalną używką tak po zalegalizowaniu maryśki najarany kierowca straci prawko. Zalegalizowanie jarania wcale nie zalegalizuje jazdy w takim stanie, tak jak z piwem prawda? Jest jeszcze kilka różnych przykładów na wypaczanie idei ale na prawdę nie chce mi się z tym walczyć.

6 thoughts on “Kreacje rzeczywistości.

  1. Janusza Korwin-Mikke

    Korwin to przydomek, herb, który sobie JKM dodał – dla nonszalancji chyba – bo ze szlachty w prostej linii nie pochodzi

    W papierach i oficjalnie jest jedynie Janusz Mikke. (tak było ostatnio na kartach wyborczych)

  2. Na początek też witam R-O🙂

    Ja powiem tak trochę ogólnikowo, oddzielam trzy sprawy:

    sprawa trzeciorzędna to sposób bycia i wygląd polityków, (dla niektórych pierwszorzędna niestety). Nie żeby to nie miało w ogóle znaczenia owszem ma, ale nie odzwierciedla to wpływu na moje życie, czy polityk jest taki a siaki, czy mówi elokwentnie czy bardziej elokwentnie ect.. Osobiście staram się nie oceniać sceny politycznej tymi kategoriami, dlatego bez względu na sposób prezentacji słucham przede wszystkim co mają do zaoferowania poszczególne partie, interesują mnie konkrety

    sprawa drugorzędna – już ważniejsza mająca pośredni i bezpośredni wpływ na moje życie ale, nie najważniejsza! To wszelkie aborcje, eutanazje, legalizacje narkotyków, kary śmierci, tragedie smoleńskie, wydumane problemu gejów, globalne ocieplenia itp. .Swoje poglądy na te sprawy mam wyrobione lecz nie o tym tu teraz chciałem mówić

    sprawa pierwszorzędna najważniejsza! i wydaje mi się że mająca największy wpływ na wszystkie pozostałe zagadnienia, jak i każdego z nas to gospodarka i pieniądze, o tym należy w pierwszej kolejności mówić (i o tym mówi zaledwie kilku ekspertów, ale nikt ich nie słucha) a potem o sprawach drugo i trzecio rzędnych bo, tu się wszystko sypie i rząd powinien zająć się rządzeniem a nie pierdołami i zamydlać to co ważne. Dopiero jak będzie tak dobry i skuteczny w swojej władzy, to może sobie gadać w ramach relaksu o dupie Maryni.🙂

    Jak tak patrzę i trochę się zastanowię to sami politycy, media mówią i sieją ferment o wszystkim tylko nie o konkretach, o tych sprawach drugo, trzecio a nawet czwarto rzędnych (cokolwiek to znaczy) ale to ja raczej jestem dziwny bo, jak inaczej wytłumaczyć moje rozumowanie…?

    I jeszcze jedno, potrafię zrozumieć że jak ktoś coś obiecuje, przedstawia swój program i nie uda mu się go zrealizować do końca lub w jakimś fragmencie to ok, chociaż nie powinien obiecywać gruszek na wierzbie i potem no cóż…, nie udało się, tylko o rzeczy realne. Ale już za tfu.. cholerę nie potrafię pojąć gdy mówi się jedno a robi zupełnie na odwrót.

    Też zagłosuję na KNP bo, inni swoją szansę mieli, wszyscy już byli, moje zaufanie zawiedli, czy gdyby KNP był u władzy było by lepiej? Nie wiem ale szansę (czyli mój głos) im dam.

  3. dzięki za miłe powitanie, co do JKM

    nie raz krytykowałem i będę krytykował JKM
    JKM robi dużo błędów jako polityk

    ale już nie raz na niego głosowałem
    i ja także popieram KNP

    alternatywy nie widzę od lat

    wracając do przydomka Korwin, nie wiem po co to JKMowi? Ja jestem potomkiem szlacheckim co prawda, ale po kądzieli – po mieczu jestem z rodziny chłopskiej – więc to nie daje mi prawa do zwania się szlachcicem – jakbym sobie dodał jakiś tytuł czy herb, byłoby to co najmniej śmieszne

  4. Jako że JKM głosi obalenie demokracji i powrót monarchii to może właśnie dlatego mu ten herb? W końcu królem powinien zostać szlachcic🙂
    Może kiedyś mówił kto ma tym królem zostać ale się nie spotkałem.
    Patrząc na niektóre wygłupy JKM pod kątem tekstu Ziemkiewicza po rozpadzie UPR’u nachodzą czasem refleksje czy JKM chce wygrać wybory i coś zmienić czy tylko zdobyć większą popularność.

  5. no ale herb trzeba albo mieć, albo zdobyć czynami

    przed czynem bohaterskim – nie
    po czynie – czemu nie, niech się tytułuje kniaziem herbu Korwin

    no jak widzisz to kolejna rzecz, za którą krytykuję JKM – nie zmienia to mojej decyzji o głosowaniu

Możliwość komentowania jest wyłączona.