MegaPocket vs McWrap. Ocena subiektywna.

Jako iż okazyjnie byłem wczoraj w Krakowie nie obyło się bez małego wejścia na „coś na ząb”.

Przeważnie biorę kubełek 30 hot wings w KFC ale tym razem postanowiłem potraktować sprawę delikatniej. W końcu szkoda aby strata 13 kg poszła na marne🙂

Na pierwszy ogień poszedł pikantny Mega Pocket w KFC. Dobry smak, fajna mieszanka składników tyle że nawet specjalnie nie poczułem że coś zjadłem:/ Być może gdybym po zjedzeniu zaczekał z pół godziny było by ok ale raczej taka kanapka widmo🙂 Trzeba jednak przyznać że jest nieźle. Subiektywne 8 gwiazdek na dziesięć możliwych.

 

 

 

 

Jako iż dalej męczyło mnie lekkie ssanie na żołądku postanowiłem zarzucić jeszcze coś małego. Tym razem wybór padł na produkt konkurencji.

 

Oczywiście również solo a nie cały zestaw jak na fotce. Ciasto bez różnicy oba placki wypadają jednakowo (czyli nie są złe ale mogły by być lepsze) Fajna mieszanka, krewetki bardzo dobre tylko… No właśnie, nie wiem kto wymyślił dodawany do tego sos ale powinien dostać po dupie. Nie mam pojęcia co to jest (podchodzi pod musztardę) ale zabija cały smak. Pikantny sos konkurencji doskonale smak podkreślił ten go tłumi. Po wchłonięciu większego skupiska sosu w paszczę reszta dania smakowała jak guma. Subiektywnie 5 na 10.

 

 

Ogólnie obie przekąski prezentują się nieźle. Kaloryczność zapewne zbliżona. Mogły by się sprawdzić jako drugie śniadanie, tudzież lekka kolacja.

P.S. Na szczęście udało się załagodzić bóla zepsutego smaku jak zwykle doskonałym shake’m waniliowym🙂

P.S. Tekst nie jest reklamą ani niczym innym jak tylko moją opinią. Nikt mi nie zapłacił ani zapewne nie zapłaci😦 W przeciwieństwie do innych źródeł jeżeli coś będzie smakowało jak gówno to tak zostanie określone🙂