Koniec Świata. Część 3. Przebiegunowanie.

Temat dość popularny aktualnie. Pierwszy raz zetknąłem się z nim w latach 90 w publikacji zatytułowanej „Efekt młota i kowadła” w jednym z magazynów zajmujących się paranauką. Wg. autorów przebiegunowanie miało już miejsce w historii i są duże szanse że nastąpi ponownie.

Pod adresem http://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/14/wielki-przekret-ziemi/ możemy zapoznać się całkiem za free że to już się dzieje. Cóż, stopnie oszołomienia są różne, niestety ten jest wybitny. Ciekawe dlaczego nikt jeszcze sensacji nie potwierdził. W końcu sieć jest wolna (jeszcze) i każdy może zamieszczać co mu się żywnie podoba.

Co można powiedzieć o przebiegunowaniu tak na 100%. Na pewno zmienią się bieguny magnetyczne. Kompas nie straci aktualności ale będzie pokazywał ciut inne kierunki więc nasze orły mogą się pogubić🙂

Jądro może zmienić orientację w przestrzeni (tak aby powrócić do aktualnej orientacji, chodzi o to aby bieguny znalazły się z powrotem na „swoim miejscu”) Ponieważ płaszcz pływa na magmie, nie est powiedziane że ruszy się razem z jądrem więc poza chwilowymi anomaliami magnetycznymi nic by się nie zmieniło. Oczywiście na pewno wzrosła by aktywność sejsmiczna i wulkaniczna.

Gdyby jednak obracał się płaszcz to jest źle. Jak wiemy Ziemia nie jest idealnie kulista tylko troszkę spłaszczona na biegunach. Gdyby się obróciła próbowała by się odkształcić ponownie. To by było katastrofalne. Mówimy o ogólnoplanetarnym trzęsieniu ziemi. Rozrywanych płytach tektonicznych i morzach ognia gdyż magma wypływała by każda możliwą dziurą na powierzchnię. Była by to apokalipsa jak się patrzy. Tyle że ciężko było by to przetrwać.

Niedobitki ludzkości na jałowej pustyni miały by raczej małe szanse.

2 thoughts on “Koniec Świata. Część 3. Przebiegunowanie.

  1. Były prowadzone symulacje jak wygląda przebiegunowanie. Proces (i to jest fakt naukowy a nie paranaukowy) wystąpiło kilka razy w historii naszej planety. Metaliczne, płynne jądro obracające się wokół własnej osi generuje pole elektromagnetyczne, ale jego „kierunek” ulega dwojakim zmianom: 1 – stały dryf – stąd widoczne dziś odchylenie osi bieguna magnetycznego od osi obrotu,
    2 – skokowa zmiana kierunku (bez zmian kierunku obrotu jądra!!). Ten przypadek poprzedza spadek natężenia pola, oraz pojawienie się kilku (-nastu) przemieszczających się par „minibiegunów”
    Jeśli ten scenariusz wystąpi – mamy rzeczywisty problem ale innej natury. Polega on na tym że stracimy elektryczność i elektronikę (poza częścią silnie ekranowanych urządzeń wojskowych)
    to chyba tyle ;P

  2. Z jednej strony tak. Ale przecież biegunowość Ziemi jest dostosowana do biegunowaści pola słonecznego. Co jeśli to słońce „obróci” się? Ma w tym większą możliwość jako iż jest płynne bądź prawie płynne.

Możliwość komentowania jest wyłączona.