Winni dopóki nie udowodnią niewinności.

„Adwokaci reprezentujący ‚Rodziny Smoleńskie‚ uważają odszkodowanie w wysokości 250 tyś zł za żenująco niskie.”

Adwokat reprezentujący młodą sierotkę Kaczyńską skromnie wspomina o milionie ale kontekst jest jasny, skoro komercyjne linie mogą tyle dać (muszę sprawdzić ile wynoszą odszkodowania) to państwo powinno jebnąć z 10 zapewne:/

Ponieważ zawsze jest tak że w przypadku śmierci z przyczyn innych niż naturalne, głównym podejrzanym są dziedziczący po denacie, tak tutaj można uczynić podobne założenie.

Oszołomiony aczkolwiek szczęśliwy

Tombula